20
Pn, Sie

Działając w interesie publicznym, w celu propagowania praworządnych zachowań, publikujemy orzeczenie dotyczące art. 8(1) i art. 27(3) ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych.

Sąd Rejonowy w Sokółce skazał prezesa spółdzielni mieszkaniowej za odmowę udostępnienia faktur i umów, o które wnioskowali członkowie SM.

To pierwsze takie orzeczenie w realiach Podlasia. Dotąd w żadnej ze znanych nam spraw policja nigdy nie skierowała do sądu wniosku o ukaranie i nigdy nie zapadł w takiej sprawie żaden wyrok skazujący.

Orzeczenie jest nieprawomocne i zapewne prezes wniesie apelację - do sądu białostockiego. Jesteśmy bardzo ciekawi co się wydarzy...? W Białymstoku prezesi spółdzielni-molochów zawsze byli bezkarni. Wielokrotne odmowy udostępnienia dokumentów były normą.

Wyrok sokólski jest więc przełomowy i być może zapoczątkuje praworządne zachowania.





Stanisław Bartnik

Andrzej Kępa ze spółdzielni Bacieczki w Białymstoku, któremu odmówiono spłaty zadłużenia czynszowego przez zamianę lokalu lub umożliwienie sprzedaży, stracił mieszkanie lokatorskie i stał się bezdomny.

 

W białostockim sądzie przegrał wszystkie sprawy, m.in. odrzucono jego pozew o przywrócenie członkostwa i umożliwienie rozliczenia ze spółdzielnią przez zamianę lub sprzedaż mieszkania.

Aktualnie stara się o odszkodowanie za wyrządzoną szkodę. Skierował do sądu pozew i złożył wniosek o zwolnienie z kosztów. Białostocki sąd jednak odmawia zwolnienia, choć Kępa jest bezrobotny i nie ma z czego zapłacić, bo utrzymuje się ze zbierania surowców wtórnych, uzyskując 300-400 zł dochodu. Sąd Okręgowy stwierdził, że wskazane dochody nie pozwalają na samodzielną egzystencję, ale jednocześnie odmówił zwolnienia z kosztów. Zdaniem sądu brak jest podstaw by dokonać analizy w stopniu pozwalającym na choćby częściowe zwolnienie z kosztów sądowych.

Wprost trudno uwierzyć by działo się to naprawdę. Sąd przy ocenie wniosku, powinien mieć świadomość, że osoby bezdomne i bezrobotne często korzystają z darmowych jadłodajni w rodzaju Caritas (i podobnych), co wyjaśniałoby dlaczego jeszcze żyją pomimo dochodu poniżej progu egzystencji.

Podejrzewamy, że nieprzejednana postawa sądu okręgowego może mieć związek z wcześniejszymi wydarzeniami. Andrzej Kępa nagłośnił sprawę zasiadania w radzie nadzorczej spółdzielni Bacieczki sędziego sądu okręgowego, Jerzego Fiedoruka, który ostatecznie odszedł z sądu.

 

 

 

Zobacz publikację ws. sędziego sądu okręgowego >>

 

 

Stanisław Bartnik

Więcej artykułów…