19
So, Sty

"Jest różnica między prostytutką i tak zwaną kobietą bez uprzedzeń. Ta pierwsza nie straciła jeszcze swej skromności" „Zepsucie i grzech” - książka kardynała Jorge Mario Bergoglio.

Nie byłem w Argentynie, nie znam tamtejszych prostytutek. Jednak z racji wykonywanych obowiązków zawodowych zapoznawałem się z problemem prostytucji w Białymstoku. Niewyklucozne, że argentyńskie i białostockie prostytutki to dwie inne jakości. Papież jest nieomylny w sprawach wiary.  Na szczęście na prostytucji nie zna się wcale.

Motywacja kobiety podejmującej nierząd to łatwy szybki zysk, pogarda dla ciężkiej pracy słabo wynagradzanej. Motywacja  ta ma swe źródło w niskiej inteligencji prostytutek oraz wynika z braku kompetencji zawodowych. Panna, która w gimnazjum uważana była z półdebilkę, nagle w świecie dyskotek odrywa, że jest akceptowana przez przystojnych, pachnących facetów z drogimi samochodami. Następnie odkrywa, że wcale nie musi zadowalając się kwiatami, perfumami i ciuchami, lecz może otrzymywać pieniądze od tych facetów. A pieniądz może zamienić na dobra materialne, które sama wybierze. Trywializując, uważa że drogie futra jej niepotrzebne, samochód też, bo nigdy nie zda egzaminu na prawo jazdy. Jest zbyt głupia.  Następnie przychodzą uzależnienia.

Zapeniam, że żadnej skormności w nich nie ma, jest tylko cynizm, cwaniactwo, pogarda dla ludzi nie płacących za seks. Nie ma prostytucji bez alfonsów, nie ma jej bez przyzwolenia policji, nie istnieje bez niewolnictwa.

"Kobiety bez uprzedzeń" potępiane przez papieża są innego typu. Ten brak uprzedzeń, to odrzucenie niewoli, z jaką wiąże się proceder prostytucji. Taka kobieta nie pozwoli się wykorzystywać alfonsowi i to juz samo w sobie jest wielkim osiągnięciem. I to jest jedyna różnica pomiędzy prostytutką a metresą.

Prostytutka ani utrzymanka nie daje niczego wartościowego. Ona tylko bierze, nie ma nic do zaoferowania, to co oferuje jest ułudą, złudzeniem, reakcją chemiczną.

Nawet fizjologicznie mężczyzna jest dawcą, kobieta biorcą. Stąd wypływa wniosek, że fizjologicznie zmiana ról, nie płci, jest możliwa.

Papież w ocenie prostytucji opiera się na jej historycznym, biblijnym znaczeniu. Jak w dziejach techniki dokonują się rewolucyjne przewroty, tak prostytucja dzieli się na tę z epoki przed i po wynalezieniu prezerwatywy. Legalizacja prostytucji spowolniłaby zaś rozwój gospodarczy organizmów politycznych ją legalizujących. Szwajcaria funkcjonuje dziś jedynie na zasadach inercji, nie jest liderem przemian ekonomicznych jak w XVII wieku.

Nie oglądam seriali, nie mam czasu na telewizję. ale dziś mi się włączyło "Na dobre i na złe". I co widzimy? W rolach pierwszoplanowych zaangażowano 30 procent aktorów izraelskich. "Żyd wciśnie się wszędzie" jak ogłoszono przy okazji budowy najwęższego domu w Warszawie.

Jeszcze mówią w tym serialu w 30 procentach dialogów po angielsku. Ale to tylko kwestia czasu chyba. Wkrótce w TV publicznej kierowanej przez Dworaka i jego poprzedników tej samej nacji - Wildsteina itp. Wkrótce więc będziemy oglądać seriale w języku hebrajskim? Niewykluczone. A abonament zapłacimy w szeklach. Najlepiej od razu na konto izraelskiego ministerstwa kultury.

Od trzech dni trwają zamieszki w imigranckich przedmieściach Sztokholmu. W nocy młodzież zaatakowała komisariat policji i spaliła centrum kultury - Nie poddamy się w obliczu przemocy - powiedział wczoraj szwedzki premier Fredrik Reinfeldt. To największe zamieszki w Szwecji od lat.

W nocy grupa młodzieży zaatakowała posterunek policji w Jakobsbergu na przedmieściach Sztokholmu. Uszkodzili budynki dwóch szkół oraz spalili centrum kultury, znajdujące się zabytkowym budynku. - Spalono też 30 samochodów - powiedział Kjell Lindgren ze sztokholmskiej policji. 8 osób zostało aresztowanych.

Widziałem zdjęcia z Sudanu. Tłumy młodych, uzbrojonych mężczyzn. Przepasani taśmami nabojów, w dłoni kbk, druga pięść zaciśnięta w gniewie. Twarze wykrzywione w nienawistnym grymasie. Krzyczą coś w stronę obiektywu. Nie znam ich postulatów, o co walczą, czego pragną? Agencje tego nie przekazują nam mieszkańcom "zachodu"- północy. Pomiędzy nimi a nami jest islamski kordon sanitarny. Marokańczycy, Libijczycy, Egipcjanie czują ich parcie z południa. Pamiętamy obrazy z Libii, gdzie bezlitośnie linczowano czarnoskórych najemników z Czadu. Wędrówka ludów trwa. Czy Europie zagraża zalew islamistów? Jeżeli tak to na bardzo krótki czas. Za nimi przyjdą inni. Więksi, bardziej bezwzględni, nie wyznający zasad Proroka. Animiści i wyznawcy szamanizmu. Nie utrzymują cmentarzy. Wrzućcie sobie w google-grafika "cemetery+africa". To nie będą tolkienowskie orki uzbrojone w motyki. Simon Moleke kierował się w swoim krótkim życiu popędami. Ale i on uciekł od tamtego świata. Europa może zaasymilować co najwyżej jeszcze kilka milionów imigrantów z Afryki. Co nastąpi później? Wyniszczająca wojna na terytorium Europy pomiędzy wcześniejszymi migrantami broniącymi swych nabytych przywilejów a tymi, którzy urodzili się zbyt późno i w zbyt wielkiej liczbie aby liczyć na możliwość pokojowej migracji na północ. Sądzicie, że nie stać ich na broń? Zapytajcie Cejrowskiego, w każdej chacie sprawny kbk-ak tani jak barszcz. Naboje są droższe.

 

Marek Czarniawski

Klasztor Ojców Kapucynów w Łomży w okresie  skupienia wielkopostnego  stał się areną interesującego eventu. 30-letnia była modelka Anna Golędzinowska promowała swą pierwszą publikację. Fakt, że spisywaniem swych autobiografii parają się persony coraz to młodsze, gdy jednak po edytor tekstowy sięga "dziecko ulicy" chwała mu za to. Publikacja i jej marketing mają zaiste profesjonalny charakter. "Ocalona z piekła" zarówno tytułem jak i białym kolorem okładek predystynuje tę pozycję do zajęcia eksponowanego miejsca w obszernych gablotach biblioteki watykańskiej. Autorka ubrana w moheroidalny sweter z włosami skromnie spiętymi do tyłu zarówno wyglądem jak i głębią przemyśleń jest piewcą sukcesu we wszystkich męskich kongregacjach od Narwi po Nysę Kłodzką. Na oko 400-paginowa pozycja pozwala niezwykle dokładnie oddać na 13 stronach najmniej każdą wiosnę życia naszej gwiazdy i budzi zazdrość piszącego te słowa, który na 380 stroniczkach z przypisami zmuszon był pomieścić żywot niezwykle aktywnego i długowiecznego przedwojennego polityka. Modeling jest ukierunkowany na specyficznego odbiorcę, pozostają niezagospodarowane, niezainteresowane nim społeczności, do których idealnie dociera Ania ze wzmiankowaną biografią, a świadectwem tego są tłumy ubrane w jak najbardziej autentyczne moherowe berety, stłoczone w łomżyńskiej kaplicy domagając się autografów. Nieskrywane zdumienie budzi, iż osoba podająca się za narzeczoną siostrzeńca Silvio Berlusconiego nie wyklucza poświęcenia się życiu konsekrowanemu. Wyjątkowe jest i to, że na kilkadziesiąt tysięcy Polek próbujących odnieść sukces we Włoszech, ojciec Pio pojawił się przed ośmiu laty, według słów autorki, właśnie przed jej łóżkiem, subtelnie ją napominając. Jeżeli wspomnienia polskiej sprzątaczki obcującej w Niemczech jedynie z Turkami i seksoholikami sprzedały się w ogromnym nakładzie, to dlaczego nie mniejszego sukcesu wydawniczego nie mogłaby odnieść narracja bywalczyni pałaców premiera Włoch, odwiedzana ponadto przez świętego we własnej osobie? Fakty są niezaprzeczalne. Nie sposób odnieść sukcesu mieszkając przez całe życie w Łomży, ale sukces odniesiony we Włoszech można nad Narwią doskonale sprzedać. Napisałem gdzieś, że kupię i przeczytam tę biografię gdy ukaże się zaktualizowana za pół wieku. Ale po zastanowieniu, czy faktycznie chciałbym sięgać po przebrzmiałe dawno wyznania 80-latki? Nie mam za złe Silvio Berlusconiemu, że nie mogę raczej spotkać go na spacerze na Starym Rynku w Łomży, lecz miasteczko to jest zamieszkiwane przez tysiące zacnych niewiast i mężów, którzy też łakną bliskości świętości.

Szwecja absurdem stoi. Posłowie lewicy z regionu Sondermanland na południu Szwecji złożyli projekt zakazujący mężczyznom korzystania z toalety na stojąco. Cel? Zniesienie różnic i dyskryminacji między płciowej.


Autorem pomysłu jest poseł szwedzkiej lewicy, Viggo Hansen. Jego zdaniem męskie praktyki oddawania moczu dyskryminują kobiety, ponieważ nie mają one takiej możliwości. W związku z tym w imię równości między płciowej i zaprzestania tegoż ucisku należy nakazać mężczyznom korzystanie z toalety wyłącznie na siedząco.

Białorusini zgłaszają problemy z rejestracją wniosków poprzez stronę internetową polskiego konsulatu w Mińsku https://by.e-konsulat.gov.pl o wydanie wizy wjazdowej do Polski.

Skarżą się, że dostęp jest cały czas zablokowany. Jednocześnie konsulat RP informuje, że wnioski wizowe mogą być składane wyłącznie za pośrednictwem systemu e-konsulat.

 

Białorusini informują, że w Mińsku kolportowane są ulotki z ofertą "szybkiej pomocy" w rejestracji wniosku o wizę. Za jedyne 90 euro proponuje się sprawne załatwienie formalności rejestracyjnych.


Zarządzanie stroną e-konsulat.gov.pl niewątpliwie pozostaje w gestii polskiego MSZ i konsulatu w Mińsku. Blokada możliwości rejestracji występuje nie tylko w sieci białoruskiej, ale również z polskiego Internetu nie jest możliwe złożenie wniosku.


W związku z powyższym zachodzi uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa.

Informacja niniejsza w rozumieniu art. 304 kpk stanowi zawiadomienie dla organów ścigania.



Stanisław Bartnik

Austriaccy parafianie polskiego proboszcza wypisali na ścianie jego kościoła napis: " Spier..., ty chamie-Polaczku".

Uważam, że nie należy tego napisu usuwać. Natomiast portal fronda zastanawia się jak usuwać katolików ze wspólnoty. We wspomnianym kraju za katolika uważa się ten, kto płaci podatek kościelny. W naszym często za katolika uważa się ktoś, kto  nie składa w niedzielę ofiary na tacę.

Proboszcz może odmówić sakramentów, ze wspólnoty może usuwać tylko wspólnota. Sprawcy zbezczeszczenia świątyni jak wszyscy barbarzyńcy powinni ponieść konsekwencje finansowe swego czynu. Monitoring, polizei.

Po co tym ludziom potrzebny jest kościół? Skoro używają spiralek i prezerwatyw? Skoro popierają in vitro?

Hasło to mówi: "ten ksiądz jest niewygodny dla nas". Czyli poruszył sumienia Chociaż niekoniecznie za czynem mogą stać katolicy, możliwe, że zrobili to nie katolicy. Może miejscowy ginekolog montujący te spirale? Jest to wojna psychologiczna. Chcą pokazać, że "wspólnota" jest zjednoczona przeciw proboszczowi i to ona chce go wykluczyć. Nie musi to być prawda. Zazwyczaj jest tak że milcząca większość poddaje się dyktatowi dobrze zorganizowanej małej zjednoczonej grupki oszołomów. Doradzałbym księdzu pracę duszpasterską, spotkania z parafianami poza celebrą. Co ksiądz robi przez 6 dni w tygodniu poza oczekiwaniem na chrzciny, wesela i pogrzeby? Gra na kurniku, łowi okazje na ebayu, uprawia shopping na Praterze? Myślę,że winna jest bariera językowa. Powinien angażować parafian we wspólne przedsięwzięcia. A jeżeli wszyscy są zepsuci, to swoją naukę powinien głosić mimo wszystko. Nie ma kompromisów. Może odmawiać sakramentów prowodyrom buntu. A pracować tylko ze sprawiedliwymi. Powinien nawet odmawiać przyjmowania datków od zepsutych, żyjących w grzechu śmiertelnym, nie udzielać rozgrzeszenia.

Więcej artykułów…