25
Wt, Wrz

Czy zablokują powództwa o zwrot nienależnych opłat za ogrzewanie??

Szokujący zwrot w wojnie prezesów z mieszkańcami spółdzielni? Do gry wszedł Sąd Najwyższy!

Attachments:
FileDescriptionFile size
Download this file (SN_IV_CSK_703-16-1_uchylenie_wyroku_o_niewaznosci_regulaminu_50:50.pdf)SN_IV_CSK_703-16-1_uchylenie_wyroku_o_niewaznosci_regulaminu_50:50.pdf 359 kB

Z uwagi na ważny interes społeczny prezentujemy kontrowersyjny wyrok Sądu Najwyższego kwestionujący orzeczenie sądu okręgowego i apelacyjnego stwierdzające nieważność regulaminu rozliczania kosztów ogrzewania z proporcją 50:50 czyli systemu narzucającego aż 50-procentowy udział podzielników w podziale kosztów ciepła pomiędzy lokalami.

Jak zauważa SN podzielniki nie mierzą ilości zużytego ciepła, więc w sytuacji, gdy aż połowa kosztów budynku jest rozdzielana w oparciu o ich wskazania dochodzi do ekstremalnie niesprawiedliwego podziału kosztów (rażące złamanie art. 45a) i drastycznego pokrzywdzenia użytkowników mieszkających na najwyższej kondygnacji w bryle bloku oraz na jego narożach.

Wskutek systemu 50:50 ostatniopiętrowe i narożne lokale oprócz swoich opłat za ogrzewanie corocznie musiały pokrywać koszty ciepła innych lokali położonych wewnątrz bryły bloku.

Obciążanie nienależnymi opłatami odbywało się dzięki proporcji 50:50, brakowi głowic 16+ i specyficznej konstrukcji linii grzewczych (przez wszystkie lokale od dołu do góry biegną tzw. piony). Lokale położone najwyżej lub na narożu (na końcach pionów) musiały mieć stale odkręcone zawory grzejników by zapewnić choć minimalne ciepło  stąd wskazania na podzielnikach w tych lokalach liczone w tysiącach jednostek i bez większego znaczenia była wtedy korekta współczynnikiem położenia lokalu, gdyż błąd w podziale kosztów i tak był astronomicznie wysoki.

Takich problemów z ciepłem w systemie 50:50 nie miały lokale położone wewnątrz bryły bloku grzejące się z aktywnych grzewczo pionów oraz z przenikania ciepła między lokalami. Dzięki niestosowaniu pokręteł 16+ w tych mieszkaniach wskazania na podzielnikach wynosiły często zero albo blisko zera.

Dzięki systemowi 50:50 użytkownicy lokali wewnątrz bryły bloku płacili tylko 50 % kosztów rzeczywistych budynku, gdyż resztę zawsze corocznie pokrywali nieszczęśnicy z gorszych kondygnacji.

Białostocki sąd unieważnił regulamin z systemem 50:50, ponieważ łamał on praktycznie wszystkie wymagania art. 45a.

O istocie podzielnikowego błędu proporcji i o konieczności stosowania głowic 16+ napisano już bardzo dużo. Powstało wiele opinii biegłych, wydano też dziesiątki wyroków kwestionujących rażąco niesprawiedliwe rozliczenia.

Mimo to Sąd Najwyższy postanowił zakwestionować fakty i prawa fizyki. Skorzystał z przywileju arbitra i uchylił wyrok wydany na podstawie wszechstronnej oceny stanu faktycznego i zebranych dowodów.

W mojej ocenie zadziwiające stanowisko SN wynika z kontekstu sprawy. Otóż regulamin 50:50 i brak głowic 16+ był powielony w tysiącach spółdzielni. W tysiącach spółdzielni przez dekadę krzywdzono dziesiątki tysięcy ludzi, którym naliczano za ogrzewanie po 5-10 tys. złotych, gdy faktyczne koszty przypadające na lokale wynosiły 1-2 tys. złotych.

W roku 2016 i 2017 ludzie ci, przepłacający tysiące złotych rocznie i tracący na wartości rynkowej mieszkań nawet 30 % zaczęli występować do sądów o naprawienie krzywdy. Przykładowo w Białymstoku rekordowa sprawa dotyczy zwrotu około 30 tysięcy złotych.

Dla prezesów spółdzielni to poważne zagrożenie ekonomiczne i wizerunkowe. I tu przyszedł im z odsieczą Sąd Najwyższy. Wydany wyrok, choć nie jest uchwałą z mocą zasady prawnej, już obiegł Polskę i ma za zadanie zablokować lub co najmniej ograniczyć powództwa o zwroty.

Poniżej pikantne cytaty z kuriozalnego wyroku:

Nie ulega natomiast wątpliwości, że wskazania urządzeń wskaźnikowych niebędących przyrządami pomiarowymi, pozwalają przybliżyć zużycie energii zdecydowanie skuteczniej, niż
obliczenia wykonane w oparciu o powierzchnię lub kubaturę lokali.

Niewątpliwym jest, że przyjęty w regulaminie jako podstawowy system rozliczania energii cieplnej na podstawie zainstalowanych podzielników przewidziany w prawie energetycznym jest obarczony ryzykiem błędu, niemniej wskazania urządzeń wskaźnikowych niebędących przyrządami pomiarowymi, pozwalają przybliżyć rzeczywiste zużycie energii zdecydowanie skuteczniej, niż obliczenia wykonane w oparciu o powierzchnię lub kubaturę lokali.

Sąd kwestionując przyjęcie w regulaminie skarżącej rozliczania zużycia energii cieplnej na podstawie zainstalowanych podzielników z uwagi na braki w infrastrukturze instalacji cieplnej budynku, w szczególności brak termozaworów z nastawką 16 o C, nie rozważył, czy i na ile pomimo tego braku ten system rozliczania pozwala rzetelniej ustalić faktyczne zużycie energii, niż obliczenia wykonane w oparciu o powierzchnię lub kubaturę lokali.


Wyrok SN będzie sprawdzianem dla białostockiego sądu apelacyjnego. Czy sąd ten skorzysta ze swojej niezawisłości dla ochrony interesu publicznego i opowie się za faktami i prawami fizyki, czy też wykona wytyczną SN orzekając, że regulamin z proporcją 50:50 jednak mieści się w granicach art. 45a prawa energetycznego i obroni prezesów przed obowiązkiem naprawienia krzywdy.

 

Poniżej dla przypomnienia ciekawsze przypadki dopłat za ogrzewanie z proporcją 50:50 w tle.

Zakwestionowany przez SN wyrok sądu apelacyjnego z proporcją 50:50 >>

Horror dopłatowy w spółdzielni Słoneczny Stok >>

Jak powstają dopłaty za ogrzewanie >>

8942,50 zł to zwrotu >>

 

Reklama: Oświetlenie domowe i ogrodowe lumina.sklep.pl

 

Pin It

Komentarze   

0 #1 Joanna K. 2018-09-02 06:49
Dopóki w SN będą siedziały komunistyczne złogi i dopóki będzie działał na nie hormon szcześcia "gersdorfiną" zwany - SN nigdy nie będzie działał ani sprawnie ani zgodnie z interesem Suwerena. Hasta la vista casta! inaczej nie wybijemy się na niepodległość od "nadzwyczajnej" kasty.
Cytować

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież