15
Śr, Sie

Działając w interesie publicznym zamieszczamy apel Andrzeja Jędrzejewskiego opisujący zachowania posłów Platformy Obywatelskiej w głosowaniach ustaw szkodzących dobru państwowemu i społecznemu.

Zwracam się z prośbą, by NIE GŁOSOWAĆ NA DAMIANA RACZKOWSKIEGO!

W poprzednich wyborach otrzymałem od niego maila z prośbą o głos i poparcie. Co prawda nie głosowałem na PO (uważam tę partię za frakcję folksdojczów i pieczeniarzy) ale rekomendowałem  wtedy Damiana kilku osobom zdeterminowanym do głosowania na PO jako osobę uczciwą i przyzwoitą. Chciałbym w tym momencie przeprosić za te rekomendację i zaapelować o NIEGŁOSOWANIE na niego!

Damian kandydował listy partii obiecującej obniżkę podatków, ograniczenie biurokracji, zmniejszenie deficytu budżetowego, poprawę naszego bezpieczeństwa. Lansuje się również jako Katolik. Sprawdziłem, jak głosował w sprawach kluczowych dla Polski i oświadczam, że Damian jest hipokrytą. Poniżej zamieszczam wyniki głosowań, które więcej o nim mówią, niż te obłudne ulotki i billboardy.

Proszę o rozpowszechnienie tych informacji wśród znajomych i udostępnienie na portalach społecznościowych (można z moim nazwiskiem, jeżeli ktoś boi się pod własnym). Zróbmy co w naszej mocy, żeby wyeliminować z polityki faryzeuszy, którzy z uśmiechem na twarzy realizują interesy "grupy trzymającej władzę" naszym kosztem.

Andrzej T. Jędrzejewski



 

Jak głosował poseł Damian Raczkowski w sprawie:

 

  1. Podniesienia wieku emerytalnego.  Damian Raczkowski ZA http://g6.gazetaprawna.pl/p/_wspolne/pliki/838000/838261-glosowanie-emerytury.pdf

 

  1. Kradzieży  oszczędności emerytalnych zgromadzonych przez Polaków w OFE i przekazanie ich do ZUS. Damian Raczkowski ZA http://orka.sejm.gov.pl/Glos7.nsf/nazwa/55_15/$file/glos_55_15.pdf

 

  1. Podwyżki stawek VAT oraz obciążenia tym podatkiem artykułów żywnościowych. Damian Raczkowski ZA http://orka.sejm.gov.pl/Glos6.nsf/nazwa/77_11/$file/glos_77_11.pdf

 

  1. Umożliwienia interwencji funkcjonariuszy i pracowników służby innych państw w Polsce (tzw.ustawa o “bratniej pomocy” umożliwia rządowi PO wezwanie np. Bundeswehry do pacyfikowaniu Marszu Niepodległości). Damian Raczkowski ZA http://www.sejm.gov.pl/Sejm7.nsf/agent.xsp?symbol=klubglos&IdGlosowania=40392&KodKlubu=PO

 

  1. Wypłacania z naszych kieszeni świadczeń obywatelom Izraela (dotyczy 50 tys. żydów!) za zbrodnie dokonane przez Niemców i Rosjan.  Damian Raczkowski ZA http://orka.sejm.gov.pl/Glos7.nsf/nazwa/59_79/$file/glos_59_79.pdf

 

  1. Głosowanie w sprawie referendum na temat sprzedaży polskich lasów (2,5 mln osób podpisało się pod wnioskiem o referendum!). Damian Raczkowski PRZECIW (tak jak cała Platforma “Obywatelska”).

 

  1. Ustawa umożliwiająca sprzedaż polskich lasów. Damian Raczkowski ZA http://www.sejm.gov.pl/sejm7.nsf/agent.xsp?symbol=klubglos&IdGlosowania=41915&KodKlubu=PO

 

  1. Ustawa o “uzgadnianiu płci” (?). Damian Raczkowski – ZA http://orka.sejm.gov.pl/Glos7.nsf/nazwa/97_17/$file/glos_97_17.pdf

 

  1. Głosowanie w sprawie referendum na temat przymusu szkolnego dla sześciolatków. Damian Raczkowski PRZECIW (tak jak cała Platforma “Obywatelska)

 

  1. Ustawy o in vitro (skrajnie sprzecznej z nauką Kościoła). Damian Raczkowski ZA http://orka.sejm.gov.pl/Glos7.nsf/nazwa/95_17/$file/glos_95_17.pdf

 

  1. Zwiększenia obciążeń ZUS (podniesieniem wysokości składki rentowej). Damian Raczkowski ZA http://www.sejm.gov.pl/Sejm7.nsf/agent.xsp?symbol=glosowania&NrKadencji=7&NrPosiedzenia=58&NrGlosowania=2

 

Czy tak głosuje Polak i katolik, czy raczej hipokryta realizujący interesy "grupy trzymającejwładzę" kosztem Polski i Narodu Polskiego?

 

Andrzej T. Jędrzejewski

 

 

Skan wiadomoci wysanej poczt elektroniczn

Wielokrotnie apelowaliśmy do lokalnych posłów PiS i PO o stanowisko w sprawie reformy spółdzielczości.

Zarówno Robert Tyszkiewicz z PO jak i Krzysztof Jurgiel z PiS nigdy nie udzielili pisemnej odpowiedzi.

Koalicja PO-PSL jest przeciwna reformie spółdzielczości (demokratyczne wybory, dokończenie powszechnego uwłaszczenia, prawo zmiany zarządcy, prawo decydowania o wydatkach). Z sejmowej komisji ds. reformy spółdzielczości wyrzucono Lidię Staroń walczącą o prawa 10 milionów Polaków.

Podobnie w bieżącej ulotce wyborczej pana Jurgiela z PIS nie ma ani słowa o równouprawnieniu członków spółdzielni.

Nie dajmy się nabrać po raz kolejny na obietnice bez pokrycia i gigantyczne billboardy.

Krzysztof Krasowski

Niezależny kandydat na senatora, prawnik, Krzysztof Krasowski z Białegostoku, zarejestrował komitet o wdzięcznej nazwie "Spoza Sitwy".

PKW nie wniosła sprzeciwu i nazwa została oficjalnie przyjęta. Krasowski startuje samodzielnie do Senatu, bo obowiązująca ordynacja w praktyce uniemożliwia niepartyjnemu kandydatowi startowanie do Sejmu.

Zapytaliśmy pana Krzysztofa o motywy rejestracji takiego właśnie komitetu. Krasowski potwierdza opinię, że polska scena polityczna jest zabetonowana przez partie układowe wywodzące się bezpośrednio z PRL: SLD (dawniej PZPR), PSL (dawniej ZSL) albo bazujące na ludziach systemu komunistycznego. Zarówno koalicja PO-PSL ale i PiS nie dopuszczają do swoich szeregów nowych wyróżniających się jednostek. Bazują na tzw. wypełniaczach list wyborczych - osobach służalczych, nijakich, pojawiających się epizodycznie na zlecenie partyjnych baronów.

Wynika to z prozaicznej przyczyny: lokalni liderzy boją o swoją pozycję i chronią własne interesy. W biednym Białymstoku i na Podlasiu posłowanie stało się sposobem na życie. Mandat poselski czy senatorski to dla nich gwarancja atrakcyjnego życia i dużych łatwych pieniędzy bez realnejpracy. Nikt przecież nie chce pracować 10 czy 12 godzin za 800 albo 1200 złotych, dlatego w Białymstoku walka o mandaty to dla wielu ekonomiczne być albo nie być.

Dlatego partie układu, tzw. biorące mandaty nie wpuszczają nikogo, kto mógłby okazać się realnym konkurentem dla liderów. Określenie "spoza sitwy" jest zdaniem Krzysztofa Krasowskiego próbą zasygnalizowania degeneracji systemu politycznego III RP, opierającego się na hermetycznych grupach władzy. Niedopuszczanie nowych, zdolnych, wartościowych ludzi przyśpiesza rozkład aparatu państwa oraz jest znakomitą pożywką dla korupcji. Jeżeli obywatele nie przebudzą się i dalej będą głosować na partie układu to III RP nie przetrwa.

Osiem lat rządów PO-PSL udowodniło, że można np. podwoić zadłużenie Polski i dławić gospodarkę ustawami forsowanymi przez lobbystów korporacyjnych i unijnych na szkodę interesu państwowego i społecznego.


Zobacz publikacje Krzysztofa Krasowskiego:

Skąd się bierze deficyt budżetowy w Polsce >>

Obniżka cen śmieci >>

Kto Pan jest Panie Prezydencie Komorowski? >>

Czy powstanie centrum handlu hurtowego >>

Ślepa uliczka polskiej gospodarki >>

Deportacja tatarów krymskich >>

 

httpbialystok.studia.netwszystkie-kierunki-studiow51-humanistyczne3594-judaistyka

Michalkiewicz informuje, że na uniwersytetach III RP masowo otwiera się nowy kierunek studiów: judaistykę.

Czytaj bardzo ciekawy felieton >>

Rzeczywiście nawet w Białymstoku uruchomiono takie studia. Z zamieszczonych informacji wynika, że absolwenci tego kierunku znajdą pracę m.in. w instytucjach państwowych i... że poznają historię antysemityzmu.

Zobacz informację o studiach >>


Ten kierunek to bardzo zastanawiająca inicjatywa bo oficjalnie nieasymilująca się mniejszość jest bardzo nieliczna.... Do kogo więc jest adresowana ta oferta??

Skan strony poranny.pl 10.10.2015

Kurier Poranny (ten tytuł prasowy jest w rękach niemieckich) na swojej stronie internetowej na początku kampanii wyborczej zamieścił apel do wszystkich komitetów wyborczych o przysłanie informacji o kandydatach i programach wyborczych. Na ten apel odpowiedział bezpartyjny kandydat do Senatu RP Krzysztof Krasowski i przekazał Kurierowi Porannemu materiały dotyczące startu w wyborach – materiały przyjęto ale nie opublikowano. Dane o kandydatach i programy wyborcze miały być umieszczane w wydaniu internetowym gazety.

Zdaniem Krasowskiego Kurier Poranny nie publikuje informacji o kandydatach niezależnych.

Krzysztof Krasowski zorganizował konferencję prasową zapraszając m.in. dziennikarzy Porannego – skarży się, że nie przyszli. Ponadto chciał wziąć udział w debacie organizowanej przez niemieckie tytuły. Nie zgodzono się na to tłumacząc, że w spotkaniu mogą uczestniczyć tylko kandydaci startujący w wyborach do Sejmu. Przemilczano fakt, że w pierwszej debacie „debatował” kandydat do Senatu z ramienia PiS Jan Dobrzyński.

Krzysztof Krasowski dziwi się dlaczego tak jest? Odpowiedź wydaje się prosta: Krasowski nieprzychylnie pisał o obcych sieciach handlowych, o unikaniu opodatkowania, o dyskryminowaniu polskiej przedsiębiorczości.

Poniżej przykładowe publikacje:

Czy powstanie centrum handlu hurtowego >>

Optymalizacja podatkowa >>

Ślepa uliczka polskiej gospodarki >>

Niemcy przejęli większość regionalnych polskich tytułów prasowych. Dominują też w segmencie tytułów krajowych (np. Fakt).

Skąd tak silne zainteresowanie rynkiem polskim? Kontrola mediów jest ważnym elementem ekspansji gospodarczej poprzez kształtowanie opinii, nastrojów i trendów konsumpcyjnych. Odgrywa też bardzo istotną rolę w życiu politycznym. Przejęte białostockie tytuły prasowe pozwalają czynnie włączyć się życie polityczne i dają bezpośredni instrument wpływu w walce politycznej. Ważnym orężem jest np. gra sondażami i tworzenie wrażenia kto wejdzie do Sejmu a kto nie – by wywierać wpływ na preferencje przy urnach.

Z punktu widzenia gospodarczych interesów niemieckich oczywistym jest by wygrali kandydaci niezainteresowani reformą polskiej gospodarki, niezainteresowani ograniczeniem ekspansji obcego kapitału czy odbudową lokalnego przemysłu.

Oceniam, że głupota koalicji PO-PSL, ale także SLD i PiS w kwestii dopuszczenia do masowego przejęcia mediów przez obcy kapitał może nas drogo kosztować. Niewątpliwie stanowi zagrożenie dla polskiego interesu państwowego i społecznego.

 

Skan strony dziendobry.bialystok.pl

Na portalu DzienDobry.Bialystok.pl opublikowano - moim zdaniem - ważny i trafny w ocenie artykuł nt. reprezentantów Ruchu Kukiza. Agnieszka Siewiereniuk-Maciorowska stawia tezę, że ludzie z otoczenia Tadeusza Truskolaskiego usiłują wskoczyć do Kukiza i zawłaszczyć jego ruch na Podlasiu.

Trudno nie zgodzić się z jej tezą w szczególności w odniesieniu do przekazu Pawła Kukiza, np. o opodatkowaniu obcego kapitału, repolonizacji, ochronie polskiego interesu. Tu  w Białymstoku ekipa Truskolaskiego z morderczą konsekwencją robi coś dokładnie odwrotnego: walczy z polską przedsiębiorczością, na masowa skalę instaluje obcy kapitał prowadząc do niszczenia rodzimych firm i zubożenia społeczności, zadłuża miasto.

W tym kontekście rzeczywiście podlaska reprezentacja ruchu Kukiza wygląda groteskowo. Szkoda, że tak się dzieje. Miliony ludzi liczyły na przełomowe zmiany. Uwierzyły w antysystemowość.

Podzielam pogląd p. Siewiereniuk-Maciorowskiej. W mojej ocenie zmian postulowanych przez Kukiza nie będzie realizował Truskolaski ani Rudnicki ani ludzie, którzy byli wcześniej w PO czy przyłączali się do każdej grupy, która w danym momencie oferowała tzw. koryto.

Dobrze, że prawdziwi działacze Ruchu Kukiza odważyli się o tym mówić. To oni - a nie Truskolaski, czy podobni - powinni reprezentować Kukiza jeżeli zamierza on realizować głoszone postulaty.

 

 Czytaj artykuł >>

 

Nie jestem demokratą i obrzydzeniem napawają mnie wszystkie slogany typu: święto demokracji, władza narodu etc., ale za to z uwagą wsłuchuję się wspoty wyborcze, śledzę bilbordy, ulotki i inne mózgo***y. Dostarczają mi świetnej darmowej rozrywki i jeszcze bardziej utrwalają niechęć do władzy ludowej. Takie hobby. Czego to nie można dowiedzieć się przed wyborami o tych wybrańcach? Z kampanii wiadomo co o sobie myślą, jak wysoko sami siebie oceniają, a przede wszystkim o czym marzą. Starsi pamiętają jeszcze zapewne jak Aleksander Kwaśniewski wymarzył sobie wyższe wykształcenie. Chyba ostatecznie sam w tę bzdurę uwierzył i nawet niezawisły sąd do tej pory raczej nie przekonał go, że jest inaczej. Inni marzą o byciu na przykład ... biednym, ukrywają majątek zamiast się nim szczycić i pomnażać skutecznie. Jeszcze inni marzą, żeby w przypadku zwycięstwa nadal im się chciało coś robić i spełniać jakieś obietnice. Niektórzy marzą podobno, żeby chociaż spamiętać co tam naobiecywali przy różnych okazjach, bo do notowania nie przywykli, a uzbierało się sporo. Jakie w drukowanych i elektronicznych wyborczych naganiaczach kwiatki można znaleźć! Nie pomnę już dokładnie, która z kandydatek w ostatnich wyborach za rzecz ważną, godną zaakcentowania i mającą zapewnić jej przychylność wyborców uznała ... posiadanie dwóch psów, które kocha niezmiernie. Swoją drogą, więcej psów czy kotów jest w naszym mieście? Dlaczego nie ma rejestrów i co za tym idzie opłat i podatków od kotów, chomików, kanarków i rybek? To przecież kolejne miejsca pracy przy liczeniu „tych co skaczą i fruwają”, walka z bezrobociem, a więc realizacja wyborczych obietnic, przy tym rzecz doskonale wpisująca się w unioeuropejską durnotę. Inna, widziana w telewizji gwiazda samorządowa, mówiła coś w stylu: Łódź nigdy nie była tak piękna jak teraz. Kocham tu mieszkać! Kandyduję, bo chcę coś zmienić. Logika i retoryka czysto wyborcza, nieprawdaż?

Wracając na nasze białostockie podwórko. Wpadła mi wczoraj w ręce ulotka Pani Emilii Magdaleny Truskolaskiej, kandydatki na radną (coś tam przy urnie poszło chyba nie tak) i tam czarno na białym stoi „Prezes Stowarzyszenia Sport Na Zdrowie”. Trochę w lokalnym sporcie działam, a urzędujący jeszcze Pan Prezydent dodatkowo uwrażliwił mnie ostatnio (przy okazji bardzo dziękuję) i wyczulił na niektóre sprawy, więc postanowiłem o Stowarzyszeniu rzeczonym poczytać. Internetowe wyszukiwarki tym razem sobie nie poradziły, więc kieruję się na stronę Krajowego Rejestru Sądowego. Tu coś jest .... ale to nie stowarzyszenie a Fundacja „Sport na zdrowie” w dodatku z siedzibą w Sopocie, a w Zarządzie jakoś dziwnie brak Pani Prezes Truskolaskiej. Myśli jak błyskawice przelatywały mi przez głowę. Czyżby to było stowarzyszenie zwykłe, nierejestrowe? Możliwe. Wykaz takowych prowadzi i je nadzoruje Prezydent Miasta lub Starosta Powiatu. Dzwonię więc do właściwych, jakże zapracowanych departamentów i znów skucha! Nie ma w naszym mieście ani powiecie czegoś takiego, czego Prezesem jest Pani Emilia Truskolaska. Czy Stowarzyszenie Sport Na Zdrowie istnieje? Jeśli tak, to gdzie? Od kiedy? Co robi i czemu służy? Jakie cele realizuje? Z czego się utrzymuje? Kto, oprócz Pani Prezes, go powołał?Nie ma nawet kogo zapytać. Nie ma siedziby, strony internetowej, adresu e-mail, telefonu. Jest tylko ulotka wyborcza. Pytam więc tu, tak tylko – retorycznie.

 

Ech, wybory, wybory. Fajna sprawa. Jeszcze zapewne kilka tygodni liczenia głosów po II turze, pół roku powyborczego cyrku i … naprawdę zacznie mi ich brakować.

 

 

Jarosław Galej

 

 

 

Więcej artykułów…