Działając w interesie społecznym przedstawiamy informacje z rozprawy z września br.

Przed białostockim Sądem Rejonowym od kwietnia 2023 r. jest sądzony białostoczanin za krytyczne wypowiedzi o Żydach.

Prokurator Prokuratury Rejonowej Białystok - Południe w akcie oskarżenia zarzuca mu popełnienie przestępstw stypizowanych w art. 256 kk i 257 kk. Inicjatorem oskarżenia i zarazem oskarżycielem posiłkowym jest.... Rafał G. -  prawomocnie skazany za oszustwa, poszukiwany listem gończym (zobacz).

Proces karny dotyczy krytycznych opinii o Żydach, publikowanych przez oskarżonego na portalu społecznościowym Facebook. Rafałowi G. nie spodobały się wypowiedzi Polaka odnoszące się do historii i czasów współczesnych, wygłaszane na temat działań i zachowań przedstawicieli społeczności żydowskiej w obszarze polityki, gospodarki, spraw społecznych. Za przestępstwo uznano m.in. nazwanie Żydów biblijnym określeniem "plemię żmijowe" (Mt 12) oraz zacytowanie i skomentowanie streszczenia biblijnej Księgi Estery (zobacz) ze wskazaniem na żydowską prostytucję jako narzędzie realizacji celów politycznych.

W uzasadnieniu aktu oskarżenia napisano, że oskarżony "oskarżał ich (Żydów - red.) o działania na szkodę polski i innych państw". Dodatkowo podano, że "oskarżony znieważał grupy ludności żydowskiej z powodu przynależności etnicznej i wyznaniowej jak również publicznie nawoływały do nienawiści na tle różnic narodowościowych, poprzez umieszczanie na tym portalu słowa szkalujące i obrażające naród Żydowski." Co ciekawe wbrew zasadom polskiej pisowni w tekście słowo Polska zapisano małą literą, a określenie żydowski wielką.

Z uwagi na krajowy list gończy oraz wydany przez Sąd Okręgowy w Białymstoku europejski nakaz aresztowania, Rafał G. nie pojawił się w białostockim sądzie. Jego stanowisko procesowe referowała pełnomocniczka, która oprócz skazania Polaka, domagała się zasądzenia od oskarżonego na rzecz Rafała G. zadośćuczynienia w wysokości 3 tysięcy złotych „za doznaną krzywdę”.

Wniosek o pieniądze dla przestępcy uzasadniła w osobliwy sposób:



„...z uwagi na pochodzenie oskarżyciela posiłkowego (żydowskie - red.) jest on obrażany, tak, i doznał negatywnych konsekwencji w związku z tym, z postawą oskarżonego, co bezpośrednio ma wpływ na stan zdrowia jak również na publiczny wizerunek - o tak...”

Przyjmując wniosek do protokołu sędzia dociekała jakie są te negatywne konsekwencje, na co przedstawicielka Rafała G. oświadczyła że:

„...odizolowanie się od życia społecznego Rafała G. w najbliższym otoczeniu, tak, od osób które mają bezpośrednią styczność z Rafałem G...”

Następnie na pytanie sędzi o przyczyny odizolowanie się Rafała G., pełnomocniczka odpowiedziała, że:

„...odizolowanie się Rafała G. od życia społecznego wynika z szerzenia się tych antysemickich treści, które bezpośrednio w pewien sposób też dotykają samego pokrzywdzonego Rafała G...”

Ku zaskoczeniu oskarżonego treść uzasadnienia żądania 3 tysięcy złotych wyartykułowana przez pełnomocniczkę Rafała G. nie pojawiła się w drukowanym protokole z rozprawy, więc oskarżony Polak będzie wnioskował o jego uzupełnienie na podstawie posiadanego nagrania audio.

Najbliższa rozprawa odbędzie się 24 października 2023 r. o godz. 9.00 w Sądzie Rejonowym w Białymstoku przy ul. Mickiewicza 103, sala III.

Sąd ma ostatecznie zdecydować w przedmiocie wniosków złożonych przez oskarżonego:

1. Czy przesłuchać Rafała G. uznanego przez prokuraturę za pokrzywdzonego i występującego jako oskarżyciel posiłkowy.

Na wrześniowej rozprawie prokurator sprzeciwił się przesłuchaniu, argumentując, że zebrany materiał dowodowy jest wystarczający. Stanowisko prokuratora poparła pełnomocniczka Rafała G. Natomiast oskarżony Polak wniósł o doprowadzenie przestępcy na przesłuchanie w celu uzyskania możliwości weryfikacji prawdziwości zrzutów ekranu i skonfrontowania ich treści z oryginalnymi danymi pozyskanymi z Facebooka. Sędzia zdecydowała, że zwróci się do Sądu Okręgowego w Białymstoku o informację na temat możliwości sprowadzenia Rafała G. do Polski.

2. Czy dopuścić przesłuchanie Nabila Malaziego (pochodzenie semickie) na okoliczność ustalenia czy poglądy oskarżonego mają charakter antysemicki i czy czuje się on nimi znieważony jako osoba pochodzenia semickiego.

3. Czy przesłuchać żydowskiego publicystę Jana Hartmana na okoliczność ustalenia granic wolności słowa, zdefiniowania jaki język i jakie określenia stanowią mowę nienawiści na przykładzie zestawienia wypowiedzi Jana Hartmana z wypowiedziami oskarżonego Polaka oraz wyjaśnienia dlaczego prokuratura stosuje skrajnie odmienne standardy oceny i penalizacji wygłaszanych opinii i czy na decyzje prokuratury ma wpływ ewentualne porozumienie prokuratury z organizacjami żydowskimi i powołanie grupy 105 prokuratorów "do walki z mową nienawiści", prawdopodobnie według kryteriów określonych przez te organizacje.

Oskarżony chce publicznego zbadania przed sądem dlaczego prokuratura konsekwentnie odmawia prowadzenia postępowań karnych przy żydowskich atakach na Polaków, gdy bezspornie dochodzi do znieważania, obrazy uczuć religijnych i nawoływania do nienawiści przeciwko chrześcijanom i Polakom kultywującym tradycje patriotyczne. Zależy mu na wyjaśnieniu czy dyskryminowanie Polaków i ostentacyjne podwójne standardy prokuratury mają związek z powołaniem grupy 105 prokuratorów (więcej informacji). Poniżej przykłady języka żydowskiego publicysty Jana Hartmana, którego oskarżony wzywa na świadka:

"Kościół to zbrodnicza mafia", "naziolskie czarne knury", "agencja usług finansowych dla mafii", "Marek Naziol Jędraszewski", "biskupi to banda bluźnierczych przebierańców to przestępcy", "watykańscy szubrawcy", "11 listopada to święto kojarzone z faszyzmem", "Polską rządzi faszystowski reżim", "Wielki Polak kard. Karol W.", "Polska PiS jest pospolitym faszystowskim reżimem", "bandy zwyrodnialców w sutannach", "ustrój faszystowski oparty na ideologii katolickiej", "Faszystowskie bydło otwiera sobie melinę", "Pomór czarnych knurów", "Polska to katotaliban owładnięty nieludzką ideologią szerzoną przez kryminalistów" itd.

4. W kwestii pozyskania od Facebooka poświadczonych za zgodność danych ze skasowanych profili oskarżonego, na których zamieszczał on wpisy ocenione przez prokuratora jako przestępcze - na okoliczność ustalenia rzeczywistego brzmienia opublikowanych tam opinii oraz oceny kontekstu wypowiedzi.

W odniesieniu do powyższego wniosku przedstawicielka Rafała G. sprzeciwiła się pozyskaniu danych, wskazując "że przecież Facebook nie udostępnia". Otrzymaniu danych pozwalających na weryfikację treści oskarżeń protestował również prokurator.

5. Przesłuchania w charakterze świadka wysokiego funkcjonariusza Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku na okoliczność ustalenia czy jest on krewnym żony Rafała G. i w tym kontekście oceny zasadności metod stosowanych przez białostocką policję wobec Polaków atakowanych przez Rafała G. oraz w związku z ogłaszaniem zbiórek publicznych przez OMZRIK i publikowanymi groźbami, że policja może wejść o szóstej rano do mieszkań atakowanych.

Podobnie jak w przypadku wniosku o pozyskanie danych z Facebooka, prokurator również nie akceptował badania ewentualnych powiązań Rafała G. z funkcjonariuszami białostockiej policji i ich potencjalnego wpływu na metodykę oskarżania Polaków o mowę nienawiści.

Z uwagi na niespodziewany opór przedstawicielki Rafała G. oraz prokuratora w kwestii pozyskania z Facebooka pierwotnych oryginalnych treści wpisów i komentarzy oskarżonego i porównania ich z danymi przedstawionymi przez Rafała G. i prokuraturę, oskarżony skieruje do sądu dodatkowy wniosek o ustalenie czy przedstawiane przez OMZRiK jako dowody w sprawach, niedające się zweryfikować w zakresie prawdziwości i braku ingerencji w treść, zrzuty ekranu mogą być uznawane za wiążące dowody w postępowaniu.

W związku z prawdopodobną dużą liczbę analogicznych spraw inicjowanych jedynie na podstawie zrzutów ekranu dostarczanych przez prawomocnie skazanego za oszustwa, w ocenie oskarżonego, właściwe jest skierowanie pytania prawnego w tym zakresie do Sądu Najwyższego, z wnioskiem o podjęcie uchwały z mocą zasady prawnej w kwestii oceny wartości dowodowej niezweryfikowanych zrzutów ekranu.

Sędzia prowadząca białostocką sprawę jest w bardzo trudnej sytuacji. Oprócz przytłoczenia ciężarem poprawności politycznej będzie musiała zmierzyć się z potencjalnym atakiem ze strony OMZRiK w przypadku jeśli wydany przez nią wyrok nie spełni oczekiwań Rafała G. i Konrada D.

Sędziowie "wyłamujący" się z poprawności politycznej są publicznie stygmatyzowani i atakowani przez OMZRiK.

Poniżej przykłady ataków na sędziów.

"Sędzia Małgorzata Nowik ochrania antysemitów - zapamiętajmy to nazwisko"

"Białostocka dyspozycyjna sędzia Anna Jacyniewicz uważa, że nie ma nic złego w 'przeganianiu dewiantów'"

Wywieranie presji na sędziów w mediach społecznościowych jest niebezpiecznym procederem zagrażającym demokratycznemu porządkowi. Bez wątpienia powinna na to reagować prokuratura.

 

 

Używamy cookies
Klikając przycisk "OK" wyrażasz zgodę na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystasz tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie danych osobowych pozostawionych w czasie korzystania z serwisu SlonecznyStok.pl.