17
Pn, Cze

Prima aprilis prezesów

Prezesi „Pochmurnych Wzgórz” Wołodzia Jaroszewicz i Czesio Cwaniakowski mieli nie lada kłopot, oto bowiem zbliżało się nieuniknione zebranie członków rzeczywistych spółdzielni. Zebranie celowo zorganizowano 1 kwietnia, żeby w razie wpadki, można się było wykręcić. Co prawda pracownicy dostali karteczki z nazwiskami „właściwych” kandydatów i mieli przykazane na kogo głosować, ale swój udział w zgromadzeniu zapowiedział prezes wojowniczego stowarzyszenia „Nasze Blokowiska”.

– No Wołodzia, może być dziś gorąca atmosfera, ten Pasiecznik ma chyba ze dwa metry. Może nie iść na te zebrania? – Cwaniakowski nie krył zdenerwowania.
– E tam – machnął lekceważąco ręką drugi prezes – Toć ty oglądał „Potop”. Jak on mnie tak, ja jego tak.
– Ale jesteś odważny, to idź pierwszy, ja jestem niższy, będę cię osłaniał – wchodząc do sali obrad Czesio rozglądał się lękliwie, wypatrując adwersarza. – O może to ten? Tymczasem drugi z prezesów rozdawał obecnym wizytówki z nazwiskami kandydatów do Najwyższej Rady Spółdzielni.
– Panie a na kogo głosować?- zapytała lękliwie starowinka w moherowym berecie.
– Proszę uprzejmie, ten dobry kandydat i ten świetny! Tak!

Zebranie, wbrew obawom prezesów, przebiegało wyjątkowo spokojnie, głosowanie zostało przeprowadzone sprawnie. Prezesi nie ukrywali radości, dziękując za pracę nieznajomemu, eleganckiemu osobnikowi, który sprawnie kierował pracami komisji skrutacyjnej, podliczającej głosy.
– Dziękujemy pięknie za obywatelską postawę, klepnijmy niedźwiedzia, zapraszamy do biura spółdzielni na koniaczek! Dajcie psyka, wiwat! – Cwaniakowski i Jaroszewicz prześcigali się w komplementach i zachwytach. – A jak nazwisko szanownego Pana?
Jednak to co usłyszeli od uprzejmego nieznajomego przerosło ich wyobraźnię: – Nazywam się Pasiecznik i reprezentuję stowarzyszenie „Nasze Blokowiska”…

Prezesi opuszczali w pośpiechu miejsce zebrania. Kiedy Cwaniakowski był już niemal za drzwiami, odwrócił się z szelmowskim uśmiechem, pokazał język, zrobił łobuzerski gest dłońmi koło uszu, wrzeszcząc:
– Ej! te Pasiecznik, prima aprilis! Dziś prima aprilis!

[cdn…]


autor / źródło:

Weronika Zielonogórska

Pin It

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież