14
Wt, Sie

Listy z Prezestanu: RODO dodatkową bronią prezesów?

Fragment plakatu Jarosława Kaczyńskiego

Relacja ze spółdzielni liczącej około 1500 lokali.


Wczoraj w SM (...) moja sąsiadka chciała zajrzeć w dokumenty przetargowe i umowę dotyczącą remontu w naszym bloku. Pozwolono jej zajrzeć ale zabroniono robić zdjęć ani zapisywać czegokolwiek. Tłumaczona się nową ustawą RODO. Niewiele mogła zapamiętać a remont to totalna chałtura. Przykrywają rury ciepłej i zimnej wody bez izolacji chcą nam na siłę dać linoleum na podłogę w korytarzach  zamiast płytek chociaż koszty płytek 20 zł a linoleum 60 za metr kwadratowy. Nie dbają o estetykę. I to o co my prosimy nie ma żadnego znaczenia.
 
Robota jest zlecona firmie, która najczęściej zabiera wszystkie roboty. Ta firma przekazała ją jakiemuś wykonawcy, który z łapanki pozbierał Ukraińców. I oni są faktycznymi wykonawcami. Z pewnością każdy po drodze musi zarobić. Jakaś młoda inspektor, która ma nadzorować w ogóle nie reaguje na nasze sugestie. Wszystko trzyma w swoich rękach prezes Z.
 
Mieli chować przewody elektryczne w ścianach a teraz zostają plastikowe korytka koło których są płytki. Na zebraniu Walnym w marcu uchwalili sobie taki statut jaki chcieli a my nie mieliśmy nic do gadania. Mieli swoich ludzi do zakrzyczenia nas i kłamania. Fakt, że nas  wyrzucili z rady nadzorczej i ze spółdzielni za odwołanie prezesa, ale później sąd nas przewrócił uznając te wszystkie działania za bezprawne. Niektórzy chcieli jeszcze raz próbować do rady nadzorczej, ale zakrzyczeli ich mówiąc, że my przecież zostaliśmy przez radę nadzorczą wyrzuceni. Za parę tygodni zebranie walne i znów zmiany w statucie.
 
My już jesteśmy całkowicie bezsilni. A.
 
 
Opisane wyżej zachowania są normą w pseudospółdzielczości III RP. Sytuacja pogarsza się proporcjonalnie do wielkości molocha. Im większe spółdzielnie, tym większa agresywność i brutalność mafii nimi rządzących. Odmawianie dostępu do dokumentów, pranie pieniędzy czynszowych przez sieć podstawionych firm, oszustwa, zastraszanie, oszczerstwa na walnym zgromadzeniu to ponura norma.
 
Przez całą III RP obowiązuje przyzwolenie na eksploatację 10-milionowej społeczności Polaków uwięzionej w postkomunistycznych molochach. Mieszkańcy spółdzielni wciąż nie mają prawa do demokratycznych wyborów ani prawa decydowania o wydatkach na poziomie ich nieruchomości. Są ludźmi drugiej kategorii.

Apelujemy do Jarosława Kaczyńskiego o zakończenie okresu III RP w spółdzielczości!

 

 

Pin It

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież