Działająca w Polsce propaganda przesuwa granice. Na portalu interia.pl opublikowano tekst afirmujący potrzebę obalenia irańskiego "reżimu" i zilustrowano go grafiką zestawiającą Chameneiego z Hitlerem.
Jednocześnie w artykule ani słowem nie wyjaśniono jakie zagraniczne służby stoją za wywołaniem rebelii w Iranie i odpowiadają za śmierć tysięcy Irańczyków.
O rzeczywistych inicjatorach jest za to głośno w mediach społecznościowych. Przykładowo: Nowe Ateny w serwisie X: „Iran wezwał ambasadorów Wielkiej Brytanii, Niemiec, Włoch i Francji do obejrzenia nagrań Mossadu strzelającego do Irańczyków, jak w 2014 do Ukraińców ("Delta" i inni). Szef MSZ Iranu podkreślił, że te działania są uważane za zorganizowany sabotaż. https://x.com/NoweAteny/status/2010747672219529250

Jednocześnie ten sam portal zamieścił informacje o planach Trampa dotyczących pacyfikowania protestów w USA. Jednak w tym przypadku nigdzie nie padło słowo "reżim" ani nie pojawiła się narracja o konieczności obalenia władz Stanów Zjednoczonych. Poniżej fragment tekstu pt. "1500 żołnierzy na Alasce w stanie gotowości. Mogą ruszyć do Minnesoty"
"Napięcia w Minneapolis nasiliły się po śmierci 37-letniej kobiety, zastrzelonej przez agenta ICE (urzędu ds. imigracji i egzekwowania ceł) na początku ubiegłego tygodnia. Stało się to katalizatorem protestów i krytyki obecności federalnych służb w mieście.
Prezydent USA Donald Trump zagroził w czwartek użyciem ustawy o powstaniach zbrojnych (Insurrection Act) w Minnesocie. Ustawa ta pozwala na wykorzystanie wojska do pacyfikacji zamieszek. "Jeśli skorumpowani politycy z Minnesoty nie będą przestrzegać prawa i nie powstrzymają profesjonalnych agitatorów i powstańców od atakowania patriotów z ICE, którzy tylko wykonują swoją pracę, użyję ustawę o powstaniach zbrojnych" - napisał na platformie Truth Social.
Insurrection Act była używana wielokrotnie w historii USA do tłumienia zamieszek z wykorzystaniem Gwardii Narodowej lub regularnego wojska. Ostatnim razem powołał się na nią prezydent George H.W. Bush w 1992 r., by spacyfikować zamieszki na tle rasowym w Los Angeles. Jednym z najgłośniejszych przypadków było użycie ustawy przez Dwighta Eisenhowera, by umożliwić desegregację rasową szkół w Arkansas. W podobnych okolicznościach interweniowali też John F. Kennedy i Lyndon Johnson."
Powyższy przykład tłumaczy dlaczego grupom kontrolującym III RP tak zależy na uzyskaniu możliwości cenzurowania mediów społecznościowych.
Bez cenzury internetu orwellowska propaganda kuleje i staje się nieskuteczna.