20
Śr, Cze

Barwy kampanii: Dlaczego Milewski nie miał żadnych szans w wyborach?

Jest skandalicznie, obrzydliwie uczciwy. Mówi żeby nie brać i nie dawać łapówek i prowizji! Nie oszukiwać pracowników! Płacić na czas dostawcom i zatrudnionym. Nie używać obelżywego języka.


"...6. Nie dajemy łapówek i nie płacimy prowizji za zlecenia. Dużo się w Polsce mówi o korupcji, ale w naszym przypadku taki problem zupełnie nie istnieje. Pewnie wielu w to nie uwierzy, ale to prawda. Dosłownie jeden jedyny raz jakiś zaopatrzeniowiec z PKP po odebraniu zlecenia przyszedł i zażądał 10% prowizji twierdząc, że tak się umówił z moim pracownikiem. To było kłamstwem. Ponieważ chodziło o jakieś druczki i kwota nie była duża, to mu zapłaciłem i powiedziałem, żeby mi się więcej nie pokazywał na oczy...."

Przeczytaj więcej o poglądach kandydata >>

Białystok nie lubi takich kandydatów. Bo jak żyć pod takimi rządami? Czy w ogóle można nie brać łapówek? Czy można nie ustawiać zakupów, przetargów i zamówień? Czy można nie załatwiać po znajomości lukratywnych posad? Jakim trzeba być frajerem żeby szanować prawa zwykłych ludzi, a szczególnie blokersów ludzkiego śmiecia? Czy być uczciwym jakie to naiwne, przecież nikt za to nie płaci, a chodzi o kasę, kasę! Dbać o pieniądze publiczne? Nic bardziej głupiego. Pieniądze publiczne są właśnie po to żeby żerować na krzywy ryj! Pracować dla dobra innych bez sowitej zapłaty? To dobre dla oszołomów!

A może jednak Białystok potrzebuje Milewskiego? Potrzebuje odnowy i wyczyszczenia stajni....

 

Pin It

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież