19
Pn, Lis

CNZ: Straż miejska. Dlaczego likwidować?

Dekada autokratycznych rządów grup interesów w Białymstoku kojarzy się m.in. z rozbudową całkowicie zbędnej służby jaką jest straż miejska. Służba ta słono kosztuje podatnika, przez niektórych jest nazwana "służbą dworską", atrybutem dworu prezydenta.

W mojej ocenie nie pełni żadnych realnie pożytecznych funkcji, bo trudno nazwać wartościową próbę ocieplania wizerunku straży świadczeniem na pokaz pomocy w uruchamianiu silników. W opinii publicznej straż jest kojarzona przede wszystkim z łupieniem ludności mandatami. W sytuacji zagrożenia mieszkańcy miasta ze zrozumiałych względów i tak wybierają policję  a nie straż miejską.

Grupa rządząca broni strażników m.in. argumentem, że z łupienia mandatami miasto ma dochód. Myślenie tego rodzaju jest dosadnym przykładem socjalistycznej ekonomii: ponosi się o wiele większe koszty dla iluzorycznego dochodu i co szczególnie absurdalne mandaty kwalifikuje się jako źródło dochodu!

Władza szasta pieniędzmi na parasłużbę, bo w świadomości grupy interesów pieniądze publiczne to niczyje pieniądze, więc można je wydawać dowolnie przecież i tak nikt nigdy nie rozlicza za takie błahostki jak 10 milionów złotych topione w straży miejskiej.

W naszej ocenie likwidacja "dworskiej służby" to konkretna oszczędność w budżecie. To pieniądze, które można przeznaczać na elektryczny tabor komunikacji miejskiej, czy pokrycie kosztu obniżki cen biletów  bo warto dbać o ekologię i zachęcać do transportu publicznego.

 

Pin It

Komentarze   

0 #1 Bożena 2018-10-13 08:32
Całkowicie popieram. W sprawach bezpieczeństwa Białostoczan należy i powinno się zdać na służby kompetentne- policję, natomiast służba pana Truskolaskiego niech razem z nim odejdzie i tego życzę wszystkim zatroskanym o miasto Białostoczanom.
Cytować

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież