17
Cz, Paź

Nowelizując art. 6 UOiK ograniczymy korupcję i nieuczciwą konkurencję

Obecnie obowiązująca ustawa o ochronie konkurencji i konsumentów zawiera luki sprzyjające korupcji i nieuczciwym praktykom rynkowym.

Proponujemy rozszerzenie artykułu 6 ustawy o dodatkowe zapisy chroniące klienta końcowego w sektorze prywatnym oraz sprzyjające zdrowym, uczciwym zasadom gospodarczym.

Zobacz ustawę z 16 lutego 2007 r. o ochronie konkurencji i konsumentów >>

Dlaczego?

Korupcja niszczy gospodarkę. Niszczy innowacyjność. Blokuje rozwój młodym przedsiębiorcom. Deprawuje człowieka.

W III RP korupcja ma o wiele silniejsze destrukcyjne oddziaływanie w przypadku miast o słabszej gospodarce, niższej sile nabywczej ludności, mniejszej liczbie firm i inwestycji.

W miejscach upośledzonych gospodarczo, rządzonych niejednokrotnie przez nieusuwalne lokalne sitwy i układy, korupcja staje się standardem nie tylko w wymiarze gospodarczym, ale i społecznym. Bierze się prowizję kupując towar/usługę, ale też "załatwia" przez znajomości: posadę, sprawę, decyzję administracyjną.

Nie bez przesady będzie teza, że korupcyjna matką, źródłem wzorców zuchwałej całkowicie bezkarnej korupcji jest postkomunistyczna spółdzielczość mieszkaniowa. To tam przez cały okres III RP bez jakichkolwiek konsekwencji dowolnie kreuje się ceny i wybór dostawców. Skala zmniejszyła się nieco po uchwaleniu przepisów o dostępie do faktur i umów, ale i tak dzięki zaliczeniu spółdzielni do mienia prywatnego wydatki prezesów nadal pozostają bez realnej kontroli.

Jak funkcjonują układy korupcyjne w praktyce? Zakupy towarów i usług odbywają się z pominięciem mechanizmów rynkowych. Są kanalizowane przez osoby oraz grupy interesów posiadające uprawnienia decyzyjne w zakresie zakupów. Czyli może to być np. architekt, wykonawca robót, zaopatrzeniowiec z budżetówki, czy prezes postkomunistycznej spółdzielni.

W realu oznacza to, że każdy towar lub usługa jest zamawiana "u swoich", czyli tam, gdzie zamawiający działając świadomie na szkodę klienta indywidualnego albo instytucji państwowej, czy samorządowej otrzymuje za dokonany zakup gratyfikację gotówkową lub rzeczową.

Wskutek zmowy decydentów zakupowych i sprzedawców oszukiwany jest klient indywidualny, spółdzielnia, instytucja lub państwo.

Gratyfikacją za ustawiony zakup jest prowizja w gotówce, korzyść rzeczowa (np. telewizor, samochód, wycieczka) albo ostatnio rabat na koncie klienckim do późniejszego wykorzystania u sprzedawcy.

Prowizja bez wiedzy i zgody klienta jest wliczana w cenę sprzedawanego produktu/usługi. W przypadku budżetówki niemającej skutecznych narzędzi kontroli, zawyżenia cen mogą sięgać nawet kilkadziesiąt procent. W obrocie prywatnym ponurym standardem jest 10 % prowizji od wartości netto wystawianej faktury.

Proceder nie tylko wyniszcza i upośledza zdolności rozwojowe firm spoza korupcyjnego układu, ale przede wszystkim negatywne wpływa na jakość i celowość nabywanych towarów i usług. Prowizyjni dostawcy, by istnieć na rynku nie muszą być innowacyjni, nie muszą posiadać profesjonalnej wiedzy wystarczy, że wiedzą komu i kiedy należy zapłacić prowizję.

Motywowani chciwością architekci, zaopatrzeniowcy, mafie spółdzielcze, przy inwestycjach i zakupach nie kierują się kryteriami merytorycznymi i dobrem publicznym, ale wyłącznie żądzą jak największego zysku. Efektem jest np. wyższa od rynkowej cena, zakup przestarzałego sprzętu (bo prowizyjna firma chce się go pozbyć), czy składanie dużych zamówień w nowozakładanych podmiotach, tworzonych na potrzeby realizowanych ustawianych zamówień.

W miastach o słabszych gospodarkach i silnych postkomunistycznych układach mechanizmy korupcyjne przybierają charakter totalny: większość głównego nurtu życia gospodarczego jest kanalizowana przez przez pseudofirmy opierające swoje funkcjonowanie na mechanizmach prowizyjnych.

Szczególnym, nowym zagrożeniem z ostatnich lat jest agresja gospodarcza obcego kapitału oparta na koncentracji w jednym miejscu szerokiego asortymentu towarowego i przyciąganiu wykonawców robót i decydentów zakupowych specjalnymi kartami klienta. Posiadacze kart za każdy dokonany zakup otrzymują rabat na konto o wartości od kilku do kilkunastu procent wartości transakcji – przeliczony na kwotę w złotych do indywidualnego wykorzystania. Niektóre towary mają podwyższoną cenę detaliczną i jednocześnie wyższy prowizyjny rabat na kartę. Ta opcja jest adresowana do wykonawców obsługujących klientów z większymi budżetami i niekontrolujących szczegółowo wydatków. Wskutek procederu inwestorzy mogą być wprowadzani w błąd, że zapłacili za towar wyższej jakości. Nie wiedzą, że w rzeczywistości główną pobudką wykonawcy-zaopatrzeniowca był wyższy rabat na jego konto na koszt inwestora.

System ma miażdżący wpływ na polską konkurencję, nieposiadającą tak wielkich możliwości finansowych i wielkopowierzchniowych sklepów by skutecznie przeciwstawić się agresywnej kampanii prowizyjnej.

Pozornym ratunkiem dla polskich firm jest przyjęcie reguł obcego kapitału i oferowanie jeszcze wyższych prowizji nabywcom, ale to pułapka kończąca się szybszym wyniszczanie firm z mniejszym kapitałem i węższą ofertą asortymentową.

W mojej ocenie praktyki te szkodzą gospodarce, szkodzą polskim przedsiębiorcom, są czynami nieuczciwej konkurencji.

Władze państwowe, dbając o dobro i przyszłość rodzimej gospodarki oraz perspektywy rozwoju przedsiębiorczości powinny czynnie przeciwstawić się korupcji i nieuczciwym praktykom poprzez kampanie informacyjne, zmiany w kodeksie karnym oraz nowelizację artykułu 6 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów.

Proponujemy by w artykule 6 dodać katalog obowiązków dla podmiotów wypłacających prowizje lub tworzących systemy prowizyjne.

1. Przedsiębiorca wypłacający osobie trzeciej prowizję z tytułu zakupu towaru/usługi dokonanego przez klienta, powinien być zobowiązany do umieszczania na dokumencie sprzedaży wystawianym klientowi informacji o procentowej i kwotowej wysokości wypłacanej prowizji.

2. Beneficjent prowizji wystawiający tzw. prowizyjne faktury kosztowe kontrahentom, od których zainkasował prowizje w ramach obsługi inwestycji klienta, powinien być zobowiązany do umieszczania na wystawianych klientowi fakturach informacji o stronach transakcji prowizyjnej, kwocie prowizji i jej wartości procentowej.

3. Przedsiębiorca organizujący sprzedaż prowizyjną z wykorzystaniem tzw. kart klienta, powinien być zobowiązany do publikowania na stronach internetowych pełnego opisu zasad sprzedaży prowizyjnej, z określeniem systemu wynagradzania za zakupy.

4. Ponadto organizator sprzedaży prowizyjnej powinien być zobowiązany do umieszczania na każdej fakturze wystawianej uczestnikowi systemu (lub osobie trzeciej zgłoszonej przez uczestnika), informacji o rodzaju i wartości prowizji naliczonej na koncie użytkownika za dokonany zakup.

5. Nieumieszczenie informacji o prowizji na fakturze/dokumencie sprzedaży będzie zagrożone karą grzywny w wysokości do 1/2 wartości brutto wystawianego dokumentu sprzedaży.

6. W przypadku systemów sprzedaży prowizyjnej, opartych na tzw. kartach klienta, nieumieszczenie na stronie internetowej informacji o zasadach prowizyjnego wynagradzania kupujących będzie zagrożone karą grzywny w wysokości do 1/2 wartości brutto łącznej sprzedaży w tym systemie.

Zmiany w prawie są niezbędne dla zwiększenia ochrony klientów końcowych zarówno osób fizycznych jak i podmiotów gospodarczych, które realizując inwestycje nie mają świadomości, że niejednokrotnie padają ofiarą nieuczciwych wykonawców, projektantów, zaopatrzeniowców, którzy biorąc od nich wynagrodzenie za świadczoną usługę/pracę, równolegle bez ich wiedzy, czerpią dochody z tzw. prowizji, które wymuszają lub przyjmują dobrowolnie od dostawców towarów uczestniczących w realizacji procesu inwestycyjnego. 

 

 

Pin It