W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies. [zamknij]

Logowanie

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Listy z Prezestanu: Czy sąd skarze prezesów?

Skan ze strony katowice.tvp.pl Skan ze strony katowice.tvp.pl

Katowicki oddział TVP poinformował o skierowaniu aktu oskarżenia przeciwko osobom z czterech spółdzielni: z Chorzowa, Czeladzi, Katowic i Sosnowca. Prokuratura oskarżyła ich o korupcję.

Zobacz materiał prasowy: https://katowice.tvp.pl/33690846/oskarzeni-o-korupcje-przedstawiciele-spoldzielni-stana-przed-sadem

Czy tak się rzeczywiście stanie, że osoby z organów spółdzielni zostaną rzeczywiście skazane za łapówki? Czy to tylko kolejna kaczka dziennikarska....
 
Zgodnie z chorym prawem obowiązującym w Rzeczpospolitej Polskiej prezesi spółdzielni mieszkaniowych nie podlegają żadnym przepisom o zwalczaniu korupcji dzięki specjalnej furtce prawnej.
 
Według obecnego stanu prawnego prezesi nie są osobami publicznymi, bo zarządzają tzw. majątkiem prywatnym członków spółdzielni a nie własnością grupową inaczej kolektywną. Jednocześnie zdaniem Sądu Najwyższego majątek spółdzielni jest dla członków mieniem cudzym!!!
 
Znalazłem w internecie bardzo ciekawe orzeczenie Sądu Najwyższego w składzie siedmiu sędziów zwalniające dość dawno temu prezesa spółdzielni mieszkaniowej od zarzutów korupcyjnych. Owszem prezes wziął, ale ma prawo bo....nie jest osobą publiczną.
 
Prezesi mogą spać spokojnie a kancelarie prawne broniące ich przed sądem zarobią kupę pieniędzy pochodzących z czynszów i opłat eksploatacyjnych członków spółdzielni mieszkaniowych zanim Sąd Najwyższy ich uniewinni.
 
Z powyższym stanem prawnym zgadza się polskie zgromadzenie narodowe bo nie wzniosło do niego żadnych zastrzeżeń...zgadza się partia prezesów postkomunistycznych spółdzielni mieszkaniowych....zgadzają się niezależne media skoro nic nie wykryły niepokojącego
 
 
Wiesław Sowiński Radom
Członek Mazowieckiej Okręgowej Izby Inżynierów Budownictwa
nr członkowski MAZ/IE/7857/03
 
 

Komentarz Stanisława Bartnika:

Czas skończyć z patologią.

Kolektywny majątek spółdzielni, czyli będące obecnie własnością spółdzielni lokale lokatorskie i własnościowe, powinny być (do czasu wyodrębnienia na własność) traktowane tak samo jak mienie komunalne (w zakresie odpowiedzialności za zarządzanie), a osoby zarządzające spółdzielniami - analogicznie jak urzędnicy gminy - z mocy ustawy muszą być funkcjonariuszami publicznymi, a więc podlegać m.in. art. 231 kk.

To co mamy obecnie jest kuriozum urągającym standardom państwa prawa. Majątek SM jest kwalifikowany jako prywatny - ale jednocześnie SN mówi, że to mienie cudze dla posiadaczy spółdzielczych tytułów (nie mają oni praw ani ochrony np. przed korupcją). I dalej, choć to mienie jest niby prywatne, to jednak nie jest też prywatną własnością prezesów - co oznacza teoretycznie, że nie mogą oni w sposób dowolny wydawać czynszowych pieniędzy. Jednak w praktyce, w realiach III RP, prezesi w sposób dowolny wydają pieniądze, a akceptowanie zawyżonych cen jest normą.

Za wyjątek należy uznać ewentualne postępowania prokuratorskie o korupcję i akty oskarżenia. Ich niewidocznym tłem raczej są porachunki między grupami interesów niż prawdziwa troska o dobro publiczne.

Ostatnio zmieniany

Komentarze   

 
#1 korupcja w społdzielnizenek10 2017-09-10 12:47
Kruk krukowi oka nie wykole- to tyle
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież