W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies. [zamknij]

Logowanie

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Spółdzielczy Przewodnik. 8. Oszustwa przy obrocie lokalami

Postkomunistyczna spółdzielczość III RP Postkomunistyczna spółdzielczość III RP

Grupy nomenklaturowe kontrolujące spółdzielnie-molochy czerpią dochody nie tylko z funduszu remontowego. Intratnym źródłem przychodów i jednocześnie wartościowym narzędziem wywierania wpływu jest obrót lokalami spółdzielni.

Fragment umowy

Dobrym przykładem może być sprzedaż lokalu po byłym komisariacie policji. Lokal znajdował się na parterze 4-piętrowego bloku. Na potrzeby komisariatu zaadaptowano parterowe mieszkania wydzielając funkcjonariuszom łączną powierzchnię 113,90 m2. Dobra lokalizacja i wartość mieszkań rozstrzygnęła, że lokum od razu przeznaczono dla zaufanego „żołnierza” rodziny nomenklaturowej, prowadzącego w spółdzielni działalność gospodarczą w zakresie usług świadczonych lokatorom na podstawie monopolu udzielnego przez prezesów.

W związku z tym pokomisariatowego lokalu nie wystawiono do publicznego przetargu. Sporządzono natomiast wycenę – ale w bardzo specyficzny sposób. W operacie przyjęto, że to „lokal usługowy” mimo iż w rzeczywistości były to mieszkania czasowo zaadaptowane na potrzeby komisariatu policji. Jego wartość wyliczono biorąc cenę lokali z zupełnie innej części osiedla, z najbardziej zdewastowanego i zaniedbanego budynku, w którym dodatkowo naliczano podwyższony czynsz co radykalnie zmniejszało wartość rynkową tamtejszych zasobów. W tak zmanipulowanej wycenie zapisano, że lokal jest wart nie więcej niż 812,82 zł za m2 (łącznie 92.580 zł za 113,90 m2). W tym czasie realna cena lokali mieszkalnych w tej części osiedla kształtowała się w przedziale 1300-1800 zł za m2.

Poniżej przykładowe ceny sprzedaży mieszkań poeksmisyjnych:

  • 48,30 m2, parter – 1480 zł/m2

  • 51,70 m2, III piętro – 1617 zł/m2

  • 61,60 m2, III piętro – 1396 zł/m2

  • 58,80 m2, II piętro – 1421 zł/m2

  • 42,60 m2 IV piętro – 1572 zł/m2
     

Zastosowana promocja cenowa (812,82 zł za m2 ) to jednak nie wszystko. Żołnierzowi dodatkowo rozłożono zakup na 11 dogodnych rat – miesięczna kwota do zapłaty to 7715 zł (podpisując umowę wpłacił pierwszą ratę 7715 zł). Szczęśliwy nabywca mieszkania w tak specjalnej cenie sprzedał je później z zyskiem.

Przywołany przykład obrazuje jak niekorzystne jest prawo spółdzielcze dopuszczające tego rodzaju nadużycia dzięki pozbawianiu zrzeszonych realnej możliwości współdecydowania o posiadanym majątku. Z jaką łatwością prezesi mogą bezkarnie dokonywać różnych kombinacji. W praktyce zawłaszczać nie swój majątek i uznaniowo nim dysponować. Zdarzenie ilustruje też jak potężna i bezkarna jest nomenklaturowa grupa zuchwale umieszczająca w dokumentacji zmanipulowaną wycenę (poświadczenie nieprawdy o wartości lokalu).

III RP jako państwo nomenklaturowe utworzone na mocy umowy okrągłostołowej dyskryminuje milionowe masy ludności pozbawiając je elementarnej ochrony i wystawiając na wyzysk ze strony nomenklatury komunistycznej. W 1989 ludność egzystującą w polskiej spółdzielczości w praktyce sprzedano ludziom PZPR odmawiając reformy tej sfery państwa. Spółdzielnie-molochy stały się doskonałymi, wydajnymi żerowiskami dla grup byłej partii bezwzględnie eksploatujących ludność i zgromadzony spółdzielczy majątek.

Generalnie spółdzielcze oszustwa związane z obrotem lokalami polegają np. na wskazanym manipulowaniu ceną lokalu lub ustawianiu pseudoprzetargu w celu sprzedaży podstawionej osobie. Oszustwa służą osiągnięciu bezpośrednich korzyści ekonomicznych lub umacnianiu wpływów grupy poprzez nagradzanie użytecznych osób. Klientem prezesów może być np. rodzina prokuratora, sędziego czy policjanta. W przypadku opcji typowo prowizyjnej prezesi mogą np. pobierać od szczęśliwego nabywcy wcześniej umówioną „działkę” za załatwienie kupna w korzystnej nierynkowej cenie.

Członkowie postkomunistycznych spółdzielni-molochów w przypadku pojawienia się wątpliwości co do transakcji prezesów powinni zawsze żądać dokumentów i rutynowo kontrolować wydatki oraz zawierane umowy sprzedaży. Aktywność mieszkańców spółdzielni może wydatnie ograniczyć skalę oszustw i rozmiary niegospodarności mimo niekorzystnego i nieprzyjaznego prawa spółdzielczego.

Ustawodawca z kolei powinien zatroszczyć się o wyeliminowanie tego procederu poprzez zapisanie gospodarki finansowo-lokalowej na poziomie nieruchomości z obowiązkiem głosowania czynności przekraczających tzw. zwykły zarząd.

 

 

Autor: Stanisław Bartnik

 
Przeczytaj relację pracownika spółdzielni-molocha. Dowiedz się jak funkcjonuje >>

 

Obrót lokalami w postkomunistycznej spółdzielni-molochu. Eksmisje dla zysku, manipulowanie cenami, przejęcia lokali, korumpowanie funkcjonariuszy publicznych.

Unikalna publikacja już wkrótce!

 

Ostatnio zmieniany

Komentarze   

 
#1 Różne numerkiNiby właściciel sm 2014-07-20 20:52
Oprócz opisanej sfingowanej cenowo "sprzedaży" lokalu własnościowego cwaniacy stosować potrafią inne obejścia.
Lokal czy cały nawet budynek użytkowy wynajmuje się do prowadzenia działalności. Z tego tytułu firma jako osoba prawna /lub jej właściciel/staj e się członkiem spółdzielni. Po czym potrzebowskiemu już członkowi nie sprzedaje się się obiektu, za którego budowę zapłacili zbiorowo inni członkowie sm, a przekształca się od razu lub etapami lokale na własnościowe /z pominięciem lokatorskiego tytułu prawnego?/, potem cichcem na odrębną własność!
Inny numerek polegał na przekazywaniu
w podobnym trybie części wspólnej
w nieruchomościac h, np. pralni czy suszarni. Dotyczy to budynków, których całkowity koszt budowy ponieśli zasiedlający go mieszkańcy. Wykorzystywana była nieświadomość własności owych części wspólnych wśród mieszkańców, którzy podpisywali się pod listą zmiany sposobu wykorzystania owych pomieszczeń. Jeśli taką listę w ogóle puszczano w obieg. Tam po adaptacji jest nabyte tanie niesłychanie mieszkanie! Rychło wyodrębnione. Bo przecież sm ma zaspakajać nawet zaspokojone potrzeby mieszkaniowe członków - bez ograniczeń co do liczby mieszkań, z ograniczeniem co do grona wybrańców godnych tego zaspakajania.
Oddzielną ścieżką jest specyficznie ograniczony do grona cudownie wcześnie poinformowanych zaufanych osobistości przy zapisach na budowę mieszkań po dziwnie bardzo korzystnych cenach. Po cenach rażąco odbiegających od rynkowych w danej miejscowości i lokalizacji. Tzw. mieszkania /i lokale użytkowe/ prominenckie.
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież