W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies. [zamknij]

Logowanie

Oceń ten artykuł
(13 głosów)

Wielki przełom w batalii o sprawiedliwe rozliczanie kosztów ogrzewania

Skan sentencji orzeczenia Skan sentencji orzeczenia

Działając w interesie publicznym publikujemy bardzo ważny wyrok Sądu Okręgowego w Białymstoku dotyczący rozliczeń kosztów ogrzewania w spółdzielni.

Sąd Okręgowy wyrokiem z dnia 25 września 2015 r. (IC 45/15) stwierdził nieważność uchwały rady nadzorczej spółdzielni w Hajnówce, dotyczącej regulaminu rozliczania kosztów ogrzewania.

Cytaty z orzeczenia:

"....Głównym bowiem celem spółdzielni jest zaspokajanie potrzeb mieszkaniowych ich członków, a nie zarabianie na nich..."

"...Nadwyżka powinna być zwracana wpłacającemu, aby dany właściciel mieszkania, bądź użytkownik mógł swobodnie dysponować swoimi przecież środkami finansowymi..."

"...Zasadniczym celem niniejszego postępowania jest uchylenie uchwał rady nadzorczej spółdzielni i dostosowanie zapisów regulujących wysokość opłat za koszty centralnego ogrzewania i wody zgodnie z rzeczywistym faktycznym ich zużyciem..."

"...Niedopuszczalne jest więc, zamiast stosowania urządzeń lub rzeczywistych pomiarów wartości wskazań, zakładanie wartości, które mają rzekomo odzwierciedlać rzeczywiste zużycie..."

"...nieuzasadnionym jest wprowadzanie systemu rozliczeń indywidualnych przy zastosowaniu podzielników c.o., które nie są w rzeczywistości przyrządami pomiarowymi..."


Uchwałę 10/2007 wprowadzającą nowy regulamin rozliczeń c.o. uznano za nieważną w związku ze sprzecznością z prawem zapisów zawartych w regulaminie. Poniżej generalne wnioski z orzeczenia:

1. Podzielniki nie są urządzeniami pomiarowymi, więc nie ma możliwości by przy ich użyciu w rozliczeniach spełnić normę art. 45 upe nakazującą by użytkownik lokalu płacił tylko tyle ile faktycznie zużył.
2. Nie wolno ustanawiać "ryczałtów" stanowiących krotność rzeczywistego kosztu ogrzewania, bowiem zapis taki jest sprzeczny z art. 45a upe oraz zakazem zarabiania zawartym w ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych i oczywiście sprzeczny z kodeksem cywilnym.

Możemy mówić o kolejnym wielkim przełomie w podejściu białostockiego sądu do interesu społecznego. Sąd zdecydował się na praktyczne, literalne zastosowanie przepisów (ustawa prawo energetyczne, ustawa o spółdzielniach mieszkaniowych i kodeks cywilny) i udzielił obywatelom ochrony anulując sprzeczne z prawem i niesprawiedliwe zasady rozliczeń.

Sprzeczny z prawem regulamin zawierał dwa charakterystyczne elementy naruszające normy ustawowe: błędną co do zasady proporcję podziału kosztów 50:50 (w regulaminie błędnie przyjęto, że aż 50% kosztów rozdzielane będzie na podstawie wskazań podzielników – choć wiedziano, że podzielniki nie są urządzeniami pomiarowymi). Uchwalono też tzw. "ryczałt" – karną opłatę za ogrzewanie w przypadku, gdy ktoś nie chciał podzielników. Stawka tego specyficznego ryczałtu to w tym przypadku 2-krotność rzeczywistego kosztu ogrzewania.

Zbyt duży udział podzielników w rozliczeniu (aż 50% ogółu kosztów) mimo że podzielniki ciepła nie są urządzeniami pomiarowymi (ciepłomierzami) prowadzi do wprost makabrycznych skutków. Pokrzywdzonym w podlaskich i krajowych postkomunistycznych spółdzielniach nalicza się dopłaty rzędu co najmniej paru tysięcy złotych (ponury rekord to około 12 tys. zł), niejednokrotnie rujnując ich finansowo. Przyczyną wysokich dopłat i niesprawiedliwego podziału kosztów ogrzewania jest tzw. ucieczka części użytkowników od grzania opomiarowanymi kaloryferami – na podzielnikach mają zero albo niewysokie wskazania. Taki efekt jest możliwy, gdy grzeją się od sąsiadów, gdy lokale mają tzw. wewnętrzne położenie. Albo ogrzewają się gazem z kuchenek – jak to ma miejsce np. w SM Słoneczny Stok (w spółdzielni tej nie ma liczników gazu i jest on rozliczany kolektywnie na wszystkie lokale). Albo grzeją się z tzw. pionów – rur c.o. przecinających wszystkie kondygnacje – w takim przypadku użytkownicy najniższych pięter grzeją się na koszt lokali na najwyższej kondygnacji. W konsekwencji wymienionych zachowań część użytkowników nie ponosi realnych kosztów ogrzewania bloku/nieruchomości a pozostali muszą zapłacić za innych w skali stanowiącej wielokrotność rzeczywistego kosztu ogrzewania.

Tutaj opis błędnego systemu rozliczeń c.o. >>

Tu przykład kominowych dopłat >>
Horror dopłatowy w spółdzielni >>

Wyrok IC 45/15 to cios w lobby podzielnikowe. Cios w interesy prezesów i firmy zarabiające na tych pseudosystemach. Wyrok jest też wezwaniem dla tutejszej prokuratury by z urzędu wytaczała powództwa o ustalenie nieważności uchwał w przypadkach, gdy prezesi innych spółdzielni dalej będą utrzymywać podobne krzywdzące regulaminy. Prokuratura ma obowiązek się tym zająć, gdyż obliguje ją ustawa o prokuraturze i art. 7 kpc.

Mieszkańcy spółdzielni obawiający się podzielników ciepła mogą składać do zarządów wnioski o pominięcie podzielników ciepła i rozliczenie kosztów ogrzewania w oparciu o rzeczywiste koszty występujące w bloku/nieruchomości. Rozliczenie takie odbywałoby się według zasady: rzeczywisty koszt ogrzewania bloku/nieruchomości byłby dzielony przez całościowy metraż bloku/nieruchomości, następnie dzielony na 12 miesięcy (jeśli w tym cyklu byłoby rozliczenie). Wyliczony w ten sposób faktyczny koszt ogrzewania bloku/nieruchomości przypadający na metr kwadratowy mnożony byłby następnie przez metraż poszczególnych lokali i w ten sposób uzyskiwałoby się koszt ogrzewania przypadający na dany lokal.

Podobnie jak przy systemach podzielnikowych płacone byłby miesięczne zaliczki na poczet kosztów ogrzewania a po zakończeniu sezonu grzewczego przedpłaty byłyby uwzględniane w końcowym rozliczeniu.

Wszyscy mieszkańcy mający dopłaty proszeni są o składanie do prokuratur okręgowych wniosków o wytaczanie powództw o ustalenie nieważności uchwał wprowadzających sprzeczne z prawem systemy rozliczeń. Załącznikiem do wniosku powinien być niniejszy wyrok. Prokuratura ma ustawowy obowiązek wszczynać postępowania w związku z faktem, że naruszenia prawa dotyczą dużych grup obywateli.

Równolegle do prezesów spółdzielni warto kierować wnioski o pominięcie podzielników w rozliczeniach a w przypadku podzielnikowych dopłat proponować im zapłatę rzeczywistych kosztów ogrzewania.



Poniżej do pobrania wyrok w formacie pdf.



Ostatnio zmieniany

Komentarze   

 
#6 SM i RN mają w nosie orzeczenie SąduJolanta Sz 2017-11-08 16:31
Wystąpiłam do Rady Nadzorczej o rozliczanie kosztów ogrzewania w oparciu o metraż. Niedawno otrzymałam odpowiedź (po ponad 4 m-cach). Oczywiście nie uwzględniono mojego wniosku. Natomiast wcześniej zmieniono regulamin, że jeżeli wszyscy lokatorzy zgodzą się na rozliczanie według metrażu, to dopiero wtedy będzie możliwa zmiana metody. Można przewidzieć, że będą tacy, którzy nie zgodzą się, ponieważ otrzymują co roku nadpłaty. Ponadto w liście od RN otrzymałam informację, że podzielniki ciepła są oddane nam w dzierżawę, za którą jeszcze kilka lat trzeba będzie płacić. Czy wiadomo jest o jakiś przypadkach pozytywnego efektu podjętego postępowania przez prokuraturę?
 
 
#5 RE: Wielki przełom w batalii o sprawiedliwe rozliczanie kosztów ogrzewaniaLeszek 2017-02-05 11:48
"Wyrok jest też wezwaniem dla tutejszej prokuratury by z urzędu wytaczała powództwa o ustalenie nieważności uchwał w przypadkach, gdy prezesi innych spółdzielni dalej będą utrzymywać podobne krzywdzące regulaminy." - Prezesi mają obowiązek stosować regulaminy chwalone przez Rady.Nie można wszystkich do jednego kotła,Są Spółdzielnie gdzie mimo licznych wniosków Prezesa Rady nie chcą zmieniać regulaminów
 
 
#4 takie sprawy trzeba nagłaśniaćUrszula 2016-11-21 21:44
Dzięki panu, redaktorze podjęłam walkę z nieuczciwym rozliczeniem kosztów c.o. DZIĘKUJĘ bardzo za tą publikację.Napa wa optymizmem i dodaje sił.
 
 
#3 Gdańsk - walka z podzielnikamiKarolina 2016-03-14 14:45
Dziękuję bardzo za ten artykuł. Ja również walczę z podzielnikami. Niestety wspólnota zdaje się być zupełnie odporna na racjonalne argumenty i przepisy prawa. Nie wykluczone że sprawa skończy się w sądzie. Ale najważniejsze, to wiem, że wyjście z tej chorej sytuacji jest możliwe.
 
 
#2 MrKazimierz Benedykt 2015-11-26 11:44
Gratulacje dla Białegostoku. Dla powodów i dla rozumnego sądu.
Widzę, że sprawy o podzielniki mogą być przegrywane z powodu złożoności problemu i niemożności zrozumienia przez sędziów.
Jesteśmy przed drogą sądową przeciw RSM Praga w Warszawie. Sporo szczegółów jest pod http://casim.blog.pl/podzielniki/. Zobaczcie jaka obszerna korespondencja tylko 1 spółdzielcy. Teraz będzie próba opublikowania prawdy (argumentów) w propagandowej gazetce tej spółdzielni. Po prawdopodobnym fiasku starań zostanie sąd.
 
 
#1 Nie, to być nie może... To nie mozliwe... Białostocki sąd wydał takie orzeczenie ?! :OAndrzej Jędrzejewski 2015-10-25 22:35
"....Głównym bowiem celem spółdzielni jest zaspokajanie potrzeb mieszkaniowych ich członków, a nie zarabianie na nich..."

Toż to jawny zamach na "spółdzielczość "! :) Takie orzecznictwo może wywrócić cały układ mozolnie budowany od czasów PRL! Jeżeli prezesi nie będą okradać spółdzielców, to jak mają przeżyć do pierwszego ? Chyba nie ze skromnych kilkunastu tys. pensji ?
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież