W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies. [zamknij]

Logowanie

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Kto wypił basen wody?

Wodę warto oszczędzać. Podobnie jak pieniądze. Wodę warto oszczędzać. Podobnie jak pieniądze. http://www.domplusdom.pl/mebel/jak-codziennie-oszczedzac-wode

Czy w ciągu czterech miesięcy można "wykapać" basen wody? W skali całego miasta - z pewnością. W skali dużego osiedla - być może. W skali jednego bloku - z pewnością nie!

Mieszkam w zasobach spółdzielni BSM, myślę jednak, że moje i moich sąsiadów perypetie ze znikającą wodą zainteresują wszystkich spółdzielców. W październiku 2011 roku otrzymałem ze spółdzielni rozliczenie za wodę za okres od czerwca do września, z którego wynikało, że muszę dopłacić ponad 100 zł z tytułu "różnicy do wodomierza głównego". Szybko sobie przekalkulowałem, że skoro mój blok liczy 116 mieszkań, a dopłatą zostali obłożeni wszyscy proporcjonalnie do zużycia wody, to koszt całej różnicy mógł sięgnąć nawet 10 tys. zł! Jakim cudem? Przez cztery miesiące??

Udałem się do biura administracji osiedlowej, gdzie udzielono mi informacji, że różnica między sumą stanów wodomierzy indywidualnych a stanem wodomierza głównego wyniosła - uwaga - 950 m3! Co ciekawe, pracowników spółdzielni to jakoś specjalnie nie dziwiło. Ot, zdarza się. Usłyszałem teorie o magnesach powstrzymujących mechaniczne elementy wodomierza, o "wykapywaniu" wody w małych porcjach, aby wodomierz nie był w stanie ich zliczyć i jeszcze dodatkowo o złym zamontowaniu wodomierzy, które powinny spoczywać poziomo, a są umieszczone pionowo. (ale o dziwo przez tyle lat jakoś spisywały się całkiem przyzwoicie).

Spółdzielnia podjęła jakieś pozorowane działania, polegające na montowaniu zaworów zwrotnych pod wodomierzami, jednak w moim mieszkaniu odbyło się to dopiero po miesiącu, a całkiem niedawno dowiedziałem się, że zawory nie zostały zamontowane u wszystkich (kilku sąsiadów w ogóle nie słyszało o całej sprawie).

W każdym razie postanowiłem, że od tej pory po każdym kolejnym rozliczeniu wody będę się dowiadywał, ile wyniosła różnica. I tak w kolejnych kwartałach wyglądało to następująco:

X - XII 2011 -> 28 m3
I - VI 2012 -> 327 m3 (w ciągu pół roku, co daje 163.5 m3 w ciągu kwartału)
VII - IX 2012 -> 363.3 m3 (też dużo, ale już nie tak jak w roku 2011)
X - XII 2012 -> 74.6 m3
I - VI 2013 -> 0 m3!
VII - IX 2013 -> 42.4 m3

Jak widać o ile pewne wypaczenia jeszcze miały miejsce, jednak nie na taką skalę jak właśnie w 2011 roku.
Widać, że społeczna kontrola przynosi pewne efekty, bo nawet wodomierze jakoś się same cudownie naprawiły i mimo pozycji horyzontalnej mierzą całkiem przyzwoicie.

Jeśli mają Państwo podobne doświadczenia ze "znikającą" wodą, proszę o pozostawienie komentarza pod tekstem.

Najnowsze od Paweł Myszkowski


Komentarze   

 
#2 Brak kontrolipmyszkowski 2013-12-01 10:03
Pani Mario, mam podobne odczucia. Również nie wierzę, że w moim bloku basen wody sam wyparował albo ktoś go wykapał. A że akurat stało się to w okresie wakacyjnym, gdy przy moim bloku trwały jakieś remonty... cóż, udowodnić nie ma jak.
 
 
#1 wyciekające pieniądze ...Maria 2013-11-25 22:23
Na przestrzeni roku czasu miały miejsce 2 awarie. W piwnicy budynku z nieznanych przyczyn
lała się strumieniami woda. Przez ponad 6 godzin mimo powiadomienia działu techni.
administracji spółdzielni WSM w Warszawie nikogo to zjawisko nie zainteresowało. Wodę
"zakręcilło pogotowie techniczne wezwane na miejsce zdarzenia. W niedługim czasie sytuacja powtórzyła się.
Rozliczenia okresowe zużycia wody wskazały konieczność kilkusetzłotowy ch dopłat ! Oczywiście w mieszkaniach zamontowane są wodomierze do wody cieplej i zimnej [4 szt.]
Na pytanie dlaczego kwota rozliczeń była dużo - większa, powiedziano bo takie było zużycie. Na pytanie, czy awarie wielogodzinne wylewanie się wody w fundamenty budynku miały wpływ na zawyżone zużycie wody - padła odpowiedź - absolutnie NIE.

Jako użytkownik, zdaję sobie sprawę, że zyżycia wody większego w stosunku do okresu poprzednigo nie było.
W ramach utwierdzenia mnie w poczuciu dużo większego zużycia wody, mówiono nt zużycia wody technicznej jako głównej przyczyny ww stanu zużycia wody.
Uprzejmie proszę potwierdzić bądź zaprzeczyć moją teorię zużycia nadprogramowego wody bezpośrednio związaną z awariami.
MK
 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież