21
Cz, Cze

Białystok, 26 kwietnia 2010 r.


Stanisław Bartnik
ul. Upalna 1A lok. 84
15-668 Białystok
członek rady nadzorczej


Zarząd
Rada Nadzorcza
SM Słoneczny Stok
Białystok



Wniosek o dokonanie zmian w statucie SM Słoneczny Stok


W związku z ogromną liczbą członków SM Słoneczny Stok (ponad 13 tysięcy) wnoszę o nowelizację statutu spółdzielni polegającą na podziale walnego zgromadzenia na części (osiedlami) oraz przyjęcie zasady, że walne zgromadzenia będą organizowane w dni wolne od pracy w ciągu dnia.


Uzasadnienie

Zarząd SM Słoneczny Stok wiedząc o wielkiej liczbie członków spółdzielni, nowelizując statut SM Słoneczny Stok wbrew logice i interesom członków przyjął, że walne zgromadzenie nie będzie podzielone na części (osiedlami). Tym samym działał na szkodę spółdzielni ograniczając członkom swobodne uczestnictwo w obradach walnego zgromadzenia. Swoim działaniem naruszył ustawowe prawa członków gwarantujące równość, prawo udziału w walnym zgromadzeniu i prawo swobodnego obradowania.

Należy zauważyć, że nawet małe białostockie spółdzielnie podzieliły walne zgromadzenie na części. W przypadku SM Słoneczny Stok, wskutek zwoływania jednego walnego zgromadzenia w małej sali (np. w roku 2008) członkowie SM Słoneczny Stok fizycznie nie mogli wziąć udziału w zebraniu (ponad 1000 członków próbowało wejść na salę obrad licząca 415 miejsc). Ze względu na powyższe, niezbędna jest nowelizacja statutu, ponieważ w obecnej formie walne zgromadzenie nie zapewnia wszystkim uprawnionym członkom SM Słoneczny Stok równego i nieograniczonego prawa udziału w zebraniu i tym samym dochodzi do naruszenia praw przysługujących członkom spółdzielni Słoneczny Stok.

Całkowicie niezrozumiałe jest z jakich przyczyn walne zgromadzenia są organizowane daleko poza terenem spółdzielni Słoneczny Stok, choć jeszcze do niedawna, gdy funkcjonowały grupy członkowskie, zarząd organizował zebrania na terenie osiedli. Dodatkowe wątpliwości budzi fakt, że zarząd wybiera na miejsce obrad sale znaczenie mniejsze od tych dostępnych na terenie SM Słoneczny Stok. Przykładowo w roku 2008 zarząd wynajął salę na 415 miejsc w odległej części miasta, choć na osiedlu Leśna Dolina jest do dyspozycji sala na 1440 miejsc siedzących.


Stanisław Bartnik


Załącznik:
- kopia pisma dot. ilości miejsc.


autor / źródło:

Redakcja

Białystok, 26 kwietnia 2010 r.


Stanisław Bartnik
ul. Upalna 1A lok. 84
15-668 Białystok
członek rady nadzorczej


Zarząd
Rada Nadzorcza
SM Słoneczny Stok
Białystok



Czwarty wniosek o przetarg na wywóz odpadów


Firmy zajmujące się wywozem nieczystości oferują białostockim spółdzielniom i wspólnotom mieszkaniowym atrakcyjne ceny wywozu odpadów - stawka poniżej 6 zł w przeliczeniu na osobę. Ponadto na białostocki rynek weszła kolejna firma świadcząca usługi wywozu odpadów. W związku z powyższym wnoszę o rozpisanie przetargu nieograniczonego na obsługę spółdzielni Słoneczny Stok z podziałem na osiedla i wyłonienie najatrakcyjniejszych ofert rynkowych na odbiór odpadów.


Uzasadnienie

Wybór w przetargu nieograniczonym co najmniej dwóch firm pozwoli obniżyć cenę wywozu odpadów i podwyższyć jakość świadczonych usług dzięki bezpośredniej konkurencji. Ponadto stworzy możliwość miarodajnej oceny pracy zaangażowanych podmiotów oraz przyczyni się do hamowania gwałtownego wzrostu cen usług. Obniżenie opłat jest pożądane ze względu na składane przez mieszkańców wnioski o obniżenie czynszu.



Stanisław Bartnik



Załącznik:
kopia wniosku mieszkańców.


autor / źródło:

Redakcja

Białystok, 3.03.2010


Pan Tadeusz Truskolaski
Prezydent Miasta Białegostoku



Wniosek


W ramach przygotowanego programu SOLIDARNY DOM, uprzejmie prosimy o współdziałanie w utworzeniu biura bezpłatnego doradztwa spółdzielczego i udzielenie pomocy w pokryciu kosztów kampanii edukacyjnej na rzecz reformy białostockiej i regionalnej spółdzielczości mieszkaniowej. Celem programu jest trwałe poprawienie warunków życia najuboższych grup społecznych dzięki systemowemu obniżeniu czynszów i wdrożeniu mechanizmów konkurencji w zarządzaniu budynkami spółdzielczymi. Warunkiem zredukowania kosztów zarządzania jest zmiana zasad funkcjonowania wielkich spółdzielni oraz tworzenie alternatywy w postaci organizowania jednoblokowych spółdzielni i wspólnot mieszkaniowych zgodnie z ideą prawdziwej spółdzielczości.

Kontynuacja procesu edukacyjnego jest konieczna, ponieważ z przykrością stwierdzamy, że dotychczasowe starania lokalnego ruchu spółdzielczego o racjonalizację zarządzania w wielkich spółdzielniach nie przyniosły oczekiwanych przez mieszkańców redukcji opłat czynszowych. Zatem niezbędne wydaje się wdrożenie alternatywnych rozwiązań i modernizowanie zniekształconej w PRL spółdzielczości, zgodnie z oczekiwaniami społecznymi, a także zgodnie z celami samorządu i państwa. Bez wątpienia, wspieranie procesów integracji spółdzielców i oddolnej samorządności oprócz rozwiązania problemów poszczególnych grup mieszkańców, przyczyni się do stymulowania konkurencji w zarządzaniu i do lepszej pracy zarządów istniejących spółdzielni.

Proponowany program edukacyjny obejmie utworzenie stałego biura doradztwa spółdzielczego. Prawnicy oraz wolontariusze zajmą się udzielaniem porad, zorganizują i poprowadzą cykl aktywizujących szkoleń z wiedzy o spółdzielczości dotyczący m.in. procesu uwłaszczenia, zasad zmiany zarządców, uprawnień kontrolnych, praw członków na walnych zgromadzeniach.


Uzasadnienie

Działające w Białymstoku Stowarzyszenie Nasze Osiedle prowadzi edukację w zakresie upowszechniania wiedzy o spółdzielczości, uwłaszczeniu, samorządności i racjonalizacji zarządzania w spółdzielniach mieszkaniowych. Badania naukowe (Arkadiusz Peisert, Spółdzielnie mieszkaniowe: pomiędzy współnotą obywatelską a alienacją, Uniwersytet Gdański, Warszawa 2009) oraz nasze obserwacje wskazują, że jednoblokowe spółdzielnie stanowią optymalny model organizacyjny. Są oszczędne, gospodarują finansami zgodne z potrzebami mieszkańców. Przekłada się to bezpośrednio na znacznie niższe koszty utrzymania mieszkań, efektywniejsze, częstsze i tańsze remonty. W wymiarze społecznym jednoblokowe spółdzielnie i wspólnoty są praktycznym narzędziem integracji małych społeczności, dla których blok przestaje być bezimiennym pokomunistycznym budynkiem z wielkiej płyty, a staje się prawdziwym wielorodzinnym DOMEM. Proponowany model jednoblokowych spółdzielni stanowi odwołanie się do przedwojennych wzorców spółdzielczości, opartej na uczciwości, samorządności i równych prawach w kierowaniu podmiotem.

Przeobrażenie wykształconej w PRL pseudospółdzielczości w integrujące, przywracające mieszkańcom godność i gwarantujące samorządność DOMOWE spółdzielnie, pozwoli systemowo zapobiegać patologiomdegradującym blokowiska spółdzielni-molochów. Z danych statystycznych jednoznacznie wynika, że spółdzielnie w obecnym kształcie to skupiska często najuboższej ludności, nie mające nic wspólnego z ideą spółdzielczości. Wskutek załamania pierwotnych zasad spółdzielczości spółdzielnie-molochy są źródłem generującym problemy i koszty dotykające bezpośrednio samorządu i władz państwowych. Powszechnie znany jest problem permanentnego braku lokali socjalnych i ciągłych żądań wysuwanych przez przez spółdzielnie-molochy w kwestii dostarczania nowych lokali. Widoczny jest trend przerzucania na barki władz miasta kosztów zapewnienia mieszkań, kosztów organizowania pomocy społecznej, czy nakładów na podwyższone zapotrzebowanie na dodatki mieszkaniowe. W celu zobrazowania skali problemu warto zobaczyć koszty obsługi spółdzielni Słoneczny Stok na przykładzie wydatków MOPR, wypłat dodatków mieszkaniowych oraz skali przestępczości.

Przykładowo w okresie styczeń-wrzesień 2005 r.:
- z pomocy MOPR skorzystało w SM Słoneczny Stok aż 750 rodzin i wydatkowano na ten cel kwotę 720 tys. złotych;
- MOPR opłacał również obiady dla 478 dzieci z terenu spółdzielni;
Zubożenie społeczności miało też swoje przełożenie na przestępczość na terenie SM Słoneczny Stok. Przykładowo w badanym okresie styczeń-wrzesień 2005 r.:
- popełniono 428 przestępstw;
- Policja interweniowała łącznie w badanym czasie 3131 razy;
- do izby wytrzeźwień trafiło 317 osób;
- odnotowano 68 przypadków przemocy w rodzinach;
- popełniono 280 wykroczeń.
Duża część społeczności SM Słoneczny Stok wskutek wysokich kosztów utrzymania mieszkań była zmuszona korzystać z dodatków mieszkaniowych, które np. w 2009 roku kosztowały podatników aż 1.194.781,29 zł.

Powyższy przykład ilustruje skalę kosztów ekonomicznych i społecznych wynikających z nieistnienia mechanizmów konkurencji w zarządzaniu budynkami spółdzielczymi.

Nakłady na pomoc materialną rodzinom egzystującym w blokowiskach i wydatki na wypłatę dodatków mieszkaniowych nie są jedynymi kosztami. Na podstawie wskazanych danych nie ulega wątpliwości, że poziom życia ma bezpośredni związek z przestępczością, patologiami w rodzinach i zagrożeniami szczególnie dla dzieci wychowujących się w tak trudnych warunkach.

Oceniamy, że błędem jest polityka przesiedlania eksmitowanych do swoistych gett w rodzaju ul. Klepackiej czy Barszczańskiej. Praktyka pokazuje, że koncentrowanie eksmitowanych sprzyja jedynie pogłębianiu wykluczenia i nasilaniu przestępczości. Skutecznie odstrasza też innych obywateli od zakupu nieruchomości czy lokali w sąsiedztwie takich miejsc. Największymi ofiarami tego procesu są dzieci, skazane na przymusowe życie z piętnem wykluczenia i trwale narażone na wpływ patologicznych wzorców.

Z badań i zebranych informacji wynika, że spółdzielnie-molochy nie są zainteresowane umożliwianiem odpracowywania zaległości zadłużonym, nie korzystają z rynkowych zasad zakupu towarów i usług składających się na koszty administrowania. Wskazane mechanizmy prowadzą do negatywnych skutków ekonomicznych. Spółdzielnie-molochy są o wiele droższe od jednoblokowych spółdzielni. I tak, gdy rynkowa stawka w Białymstoku za administrowanie i zarządzanie (tzw. opłata eksploatacyjna) kształtuje się średnio w przedziale 0,80-1,10 zł za m2 powierzchni, to w spółdzielniach-molochach przeciętne koszty zarządzania mieszczą się w przedziale 1,60-2,10 zł/m2. Spółdzielnie-molochy oprócz wyższej stawki bazowej często pobierają dodatkowe opłaty, np. za serwis domofonów, ochronę osiedla, itp.

Zauważalna jest prawidłowość: im większa spółdzielnia, tym wyższy czynsz. Jest to efekt niedostosowania prawa spółdzielczego do zmian ustrojowych w Polsce. Mieszkańcy, członkowiedużych spółdzielni w praktyce nie mają żadnego wpływu na kierowanie spółdzielnią, ponadto nie istnieją realne mechanizmy kontrolne oraz nie ma przepisów w zakresie odpowiedzialności karnej zarządów i członków rad nadzorczych. Efektem powyższego stanu jest w wielu przypadkach windowanie kosztów zarządzania.

Opisany stan daje widoczne, wymierne, negatywne efekty: np. zarządy spółdzielni nie są w stanie od wielu miesięcy sprzedać wybudowanych mieszkań mimo relatywnie atrakcyjnej ceny. Postępuje systematyczna migracja ludności lepiej wykształconej i uzyskującej wyższe dochody umożliwiające zakup lokali we wspólnotach lub budowę własnych domów. Proces ten z pozoru niezauważalny, systematycznie i nieodwracalnie zmienia strukturę ludności w wielkospółdzielczych osiedlach. W lokalnej prasie pojawiają się publikacje o rozbojach i napadach w blokowiskach, podpalaniu samochodów. Media mówią o osiedlach wielkopłytowych jako miejscach niebezpiecznych i nieatrakcyjnych.

Nie ulega też wątpliwości, że peerelowskie pozbawienie tożsamości i wpojenie zasady, że mienie spółdzielcze jako kolektywne, faktycznie jest niczyje, nasila dewastację bloków i niepotrzebnie podwyższa koszty remontów budynków wielorodzinnych.

Oprócz wymiaru ekonomicznego działalność spółdzielni-molochów nie mieści się w demokratycznych normach społecznych i etycznych. Zdumiewające są także żądania odszkodowań za rzekome straty poniesione w wyniku uwłaszczenia. Wszystkie te okoliczności dają uzasadnione podstawy dla programu przywracania spółdzielczości jej właściwego charakteru.

Na podstawie powyższych argumentów chcemy podjąć długoterminową kampanię informacyjną nastawioną na praktyczne realizowanie podziałów spółdzielni-molochów i tworzenie jednoblokowych DOMOWYCH spółdzielni lub wspólnot mieszkaniowych. Inicjatywa dotyczy bardzo licznej grupy społecznej i może przynieść duże oszczędności władzom miasta, dzięki zmniejszaniu się zapotrzebowania na lokale socjalne, dzięki redukcji nakładów na dodatki mieszkaniowe i stałą pomoc społeczną. Systemowe obniżenie kosztów egzystencji to także szansa na ograniczenie przestępczości.

Mając na uwadze powyższe, wydaje się celowe i pożądane, aby władze miasta uczestniczyły w finansowaniu kosztów kampanii edukacyjnej. Skuteczna realizacja programu modernizacji lokalnej spółdzielczości i osiągnięcie rzeczywistej poprawy warunków życia w budynkach wielorodzinnych wymaga zapewnienia profesjonalnej pomocy prawnej przez powołanych prawników-koordynatorów. Ich zadaniem będzie edukacja i kompleksowe wspieranie procesu wyodrębniania jednoblokowych spółdzielni lub wspólnot mieszkaniowych i udzielanie pomocy w rekrutacji zarządców.

Stowarzyszenie Nasze Osiedle, liczy bardzo na zrozumienie ze strony Pana Prezydenta i po wyrażeniu pozytywnej decyzji przedstawi Panu Prezydentowi kalkulację kosztów projektu.



Z poważaniem,

Przewodniczący
Stowarzyszenia Nasze Osiedle
Stanisław Bartnik



Załączniki:
- kopia informacji z MOPR;
- kopia danych o skali przestępczości;
- kopia informacji o wypłacie dodatków mieszkaniowych;
- kopia pisma mieszkańców ws. wysokich czynszów.


autor / źródło:

Redakcja

Członek Stowarzyszenia Uwłaszczeniowego interweniował u prezesa Sądu Okręgowego w sprawie usunięcia sędziego Sadu Okręgowego z rady nadzorczej SM Bacieczki.

Przypomnijmy: sędziowie nie mogą zasiadać w organach podmiotów gospodarczych. Zgodnie z art. 86 ustawy o ustroju sądów powszechnych sędzia nie może być członkiem rady nadzorczej spółdzielni. Na podstawie powyższego wydaje się dziwne, iż sędzia Sądu Okręgowego działał wbrew przepisom ustawy. Precyzując występuje tutaj konflikt interesów, ponieważ istnieje realna możliwość, że dany sędzia może orzekać w sprawie z powództwa członka odwołującego się np. od decyzji rady nadzorczej, w której owy sędzia zasiada. Żądanie ustąpienia z rady nadzorczej zostało pozytywnie rozpatrzone i sędzia "radny" zrezygnował z mandatu w radzie spółdzielni Bacieczki. Mamy nadzieję, że ta interewencja nie spowoduje żadnych retorsji wobec członków Stowarzyszenia Uwłaszczeniowego ani nie wpłynie na wyroki wydawane w sprawach spółdzielców.
Warto nadmienić, że w myśl art. 107 sędzia odpowiada dyscyplinarnie za przewinienia służbowe, w tym za oczywistą i rażącą obrazę przepisów prawa. Dotyczy to także uchybienia godności urzędu.


autor / źródło:

Stanisław Bartnik

Białystok, 26 kwietnia 2010 r.


Stanisław Bartnik
ul. Upalna 1A lok. 84
15-668 Białystok
członek rady nadzorczej


Zarząd
Rada Nadzorcza
SM Słoneczny Stok
Białystok



Wniosek o dopuszczenie nowych podmiotów do świadczenia
usługi dostępu do Internetu i telewizji kablowej

W związku ze zgłaszanymi przez mieszkańców postulatami dotyczącymi prawa swobodnego wyboru dostawcy Internetu i telewizji kablowej, wnoszę o dopuszczenie nowych dostawców do świadczenia wymienionych usług w zasobach SM Słoneczny Stok.


Uzasadnienie

Działanie zarządu sprowadzające się do ograniczenia liczby dostawców może skutkować pogorszeniem jakości świadczonych usług oraz zmniejszeniem atrakcyjności ofert. Wobec powyższego dopuszczenie nowych dostawców do świadczenia usług w zasobach spółdzielni Słoneczny Stok zagwarantuje mieszkańcom usługi atrakcyjniejsze cenowo i na wyższym poziomie. Ponadto według obowiązującego prawa zarząd SM Słoneczny Stok nie może ograniczać zainteresowanym podmiotom dostępu do zasobów spółdzielni. Przykładowo 1 kwietnia 2010 r. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów ukarał SM Warmia w Lidzbarku za odmowę zgody na świadczenie usługi dostępu do Internetu. Oczywiście bezzasadne okazało się stanowisko zarządu tej spółdzielni, że "mieszkańcy usługi te mają już zabezpieczone i zaspokojone przez innych operatorów".


Stanisław Bartnik


autor / źródło:

Redakcja

Białystok: sędzia złamał prawo - mieszkańcy zainterweniowali

Sąd Okręgowy w Białymstoku, foto: Maciej Cimoszuk Specjalne kolegium sędziów sprawdzi działania wiceprezesa białostockiego Sądu Okręgowego. Stanie się tak na wniosek przedstawicieli Stowarzyszenia Uwłaszczeniowego.

W specjalnym piśmie do prezesa sądu Stowarzyszenie Uwłaszczeniowe informuje, że sędzia Jerzy Fiedoruk łamiąc prawo zasiadał w radzie nadzorczej jednej ze spółdzielni mieszkaniowych.

Dodatkowo brał udział w procesach, jakie mieszkańcy wytaczali władzom spółdzielni z powodu ograniczania ich praw do przeglądania dokumentacji spółdzielni. "A to mogło mieć wpływ na rozstrzygnięcia tych spraw" - zauważa Stanisław Bartnik ze Stowarzyszenia Uwłaszczeniowego.

"Prawo zostało ewidentnie złamane, bo sędzia nie może być członkiem rady nadzorczej" - przyznaje prezes Sądu Okręgowego, Krzysztof Chojnowski i zapowiada zbadanie sprawy.

Na początek wyjaśnieniem jej ma się zająć specjalne kolegium sędziów. To oni zdecydują, czy skierować ją do rzecznika dyscyplinarnego, czy uznać za rozwiązaną.

Sędzia Jerzy Fiedoruk, po interwencji mieszkańców, zrezygnował z zasiadania w radzie nadzorczej spółdzielni. (lra)


autor / źródło:

http://www.radio.bialystok.pl/wiadomosci/region/id/32041

Do sądu trafi sprawa fałszywego oskarżenia o rzekome uprawnianie nieuczciwej konkurencji wobec spółdzielni Słoneczny Stok przez Stanisława Bartnika.

Przypomnijmy: funkcjonariusze III Komisariatu już drugi raz zaatakowali Bartnika za rozpowszechnianie ulotek o uwłaszczeniu i prawach spółdzielców, tym razem dowodząc, że Bartnik uprawia nieuczciwą konkurencję i rozpowszechnia nieprawdziwe informacje. Jednak w obu instancjach sądu to oskarżenie zostało odrzucone jako bezpodstawne oraz zwrócono uwagę na bezzasadność wszczynania postępowań. Mając prawomocne orzeczenie, Bartnik napisał skargę i zażądał przeprosin od szefostwa komisariatu. Ponadto zażądał wyjaśnienia kto i dlaczego wysyłał funkcjonariuszy do monitorowania miejsc, w których Bartnik organizował zebrania członków spółdzielni. Funkcjonariusze III Komisariatu zaprzeczają. Sytuacja stała się gorąca bo nagraliśmy film z "dyżuru" patrolu w czasie tuż przed zebraniem. Zdajemy sobie sprawę z faktu, że wniesiona skarga najpewniej okaże się
bezskuteczna, ale podjęcie obrony przed dalszymi atakami jest zasadne w celu ograniczenia zapędów funkcjonariuszy podczas następnych akcji ulotkowych. Na rok 2010 planujemy powszechną kampanię ulotkową o podziałach spółdzielni.


autor / źródło:

Redakcja

Więcej artykułów…