21
Cz, Cze

Skan strony Polskiego Radia

Eksperyment "Palikot" wyeksploatował się, więc władza szuka innych metod duraczenia tubylczego mniej wartościowego narodu - jak powiedziałby Michalkiewicz.

Imponującym przykładem pomysłowości i wiary w manipulację oraz socjotechniczne sztuczki jest program wyborczy kandydata PSL (dawne ZSL) pana Jarubasa.

Owy "program wyborczy" składa się ze zbioru postulatów (w ustach PSL kłamliwych frazesów) ukradzionych konkurencji politycznej.

W socjotechnicznym przekazie kandydat Jarubas m.in. podaje, że:

- obniży podatki;
- wprowadzi prawo przyjazne przedsiębiorcom;
- usunie bariery przedsiębiorczości;
- wesprze firmy rodzinne;
- ułatwi funkcjonowanie rodzinom wielodzietnym;
- będzie dbał o dobre imię Polski;
- zwolni z podatku dochodowego;
- ble, ble, ble...

PSL od lat jest w koalicji rządzącej i z diaboliczną konsekwentną współrealizuje politykę zaprzeczającą tezom jarubasowego programu. W okresie rządów PO-PSL m.in. podwyższono podatki, mocno rozbudowano biurokrację, wprowadzono szereg ustaw blokujących i dławiących przedsiębiorczość: np. w polskiej gospodarce rozrósł się GIOŚ, GIODO, KOBIZE i wiele innych urzędów, nakazów i regulacji zmniejszających konkurencyjność i rentowność firm oraz drastycznie zwiększających koszty pracy.

W tym miejscu warto poświęcić chwilę na GIOŚ (Główny Inspektorat Ochrony Środowiska). Do urzędu tego kwartalnie, rocznie firmy muszą raportować o wprowadzonym do obrotu towarze: ilości, wadze netto, brutto, rodzaju strukturze materiałowej, ilości, wadze i rodzaju opakowań.
Ostatnio władza PO-PSL doprowadziła do zaostrzenia ustawy o GIOŚ. Żeby spełnić wymagania raportowe i odzyskowe trzeba słono zapłacić. W rzeczywistości III RP, GIOŚ ma w praktyce hamować i wygaszać działalność małych firm produkcyjnych i przetwórczych oraz blokować powstawanie nowych.

Dużym ciosem w gospodarkę jest szybkie podwyższanie składek ZUS powodujące ubocznie masową już ucieczkę firm za granicę a przy okazji  spadek wpływów podatkowych wskutek powiększania się szarej strefy.

Utrudnienia i bariery należy liczyć w setkach, praktycznie na każdym etapie działalności gospodarczej. Np. żeby zatrudnić pracownika nie wystarczy już zaświadczenie od lekarza. Przedsiębiorca musi zarejestrować się do uprawnionej do badań jednostki i oczywiście zapłacić - kilkaset złotych.

Nawet składanie zwykłej deklaracji VAT to w III RP problem. Nie wiadomo dlaczego przyjęto, że VAT-7 ma być składane do 25 dnia miesiąca a VAT-UE do 15 dnia miesiąca, choć w istocie dane z obu deklaracji mogą zawierać się w standardowej deklaracji VAT-7.

Mając spółkę cywilną nie można wziąć urlopu na opiekę nad dzieckiem - według prawa stanowionego przez PO-PSL trzeba zamknąć spółkę....ale z czego wtedy żyć....
Podobnie mając jednoosobową firmę i zatrudnionych pracowników, nie można wziąć bezpłatnego urlopu na opiekę nad dzieckiem!
Kiedy i jak wychowywać dzieci skoro nie ma miejsca w przedszkolu ani żłobku...?

Jak słusznie ktoś napisał: koalicja PO-PSL metodycznie wygasza Polskę i demoluje jej gospodarkę. Wskutek działalności tej grupy dokonuje się niewyobrażalny exodus emigracyjny. Szacuje się, że Polskę opuściło łącznie do 3 mln obywateli - a to wciąż nie koniec.

Jednocześnie trwa szybkie zadłużanie Polski mimo że wtłacza się w nią olbrzymie pieniądze. Tusk zabierając pieniądze z OFE kupił dla III RP dodatkowe 2-3 lata. Bez reformy, bez wpływów podatkowych i odbudowy demograficznej, Polska nie przetrwa jako suwerenne państwo przy zadłużeniu przekraczającym bilion złotych.

III RP pod rządami postkomunistów (bo takie w istocie jest PSL i farbowańcy z PO) - w mojej ocenie - przejdzie do historii jako okresowy twór, który w przypadku braku reformy zbankrutuje podobnie jak PRL. Dziś postkomunistyczna III RP łączy w sobie elementy osiemnastowiecznej przedrozbiorowej Rzeczypospolitej, którą rozrywały grupy interesów wysługujące się obcym mocarstwom. Obecna III RP wskutek braku prawdziwych elit jest pod tym względem bardzo podobna. Jak pisze Michalkiewicz - jest areną ścierania się stronnictw: ruskiego, niemieckiego i amerykańsko-żydowskiego. Oprócz grup interesu i polityki zdrady stanu, III RP bankrutuje moralnie i społecznie. Normą stało się, że powszechnie oszukuje się i robi na lewo. Patologia degeneruje obywateli i niszczy struktury państwa. W PRL-u kradło się materiały z budowy, kradło się w kołchozie. W III RP zamawia się towary i usługi na lewo, bez kwitu, bez podatku. Robi to prokurator, sędzia, urzędnik kontroli skarbowej.

Jarubasowe okłamywanie wyborców w kampanii za pieniądze podatników (partia ma dotację z budżetu państwa) ma na celu zbadanie czy da się ogłupić Polaków obietnicami, których nikt nie zamierza realizować.

Jeżeli marketingowe manipulacje powiodłyby się to oduraczony elektorat przyda się Bronkowi w drugiej turze, a samej PSL będzie przydatny w targach o posady rządowe i samorządowe.



Zobacz program wyborczy Jarubasa >>

Techniki manipulacji sondażami wyborczymi

Dotarliśmy do relacji ankieterki pracującej dla sondażowni powiązanej z władzą. Przedstawione okoliczności przerażają.

Wybór miejsca "sondażu"

To bardzo ważne kryterium z punktu widzenia wyniku jaki planuje się osiągnąć. Nasza informatorka skarży się, że od kiedy ruszyła kampania prezydencka, to dostaje rejon ankietowy Hajnówka albo Orla. Nie ma przykładowo – jak wcześniej – zleceń na Łapy czy inny "pisowski teren" a co około dwa tygodnie robi Hajnówkę, Bielsk, Orlę. Dla niewtajemniczonych spoza Podlasia przypomnę, że Hajnówka i Orla to miejscowości charakterystyczne na tle kraju. Z liczną mniejszością białoruską i prawosławiem jako dominującym wyznaniem. Taka struktura etniczno-wyznaniowa staje się bardzo pożądana w cynicznej propagandowej wojnie sondażowej.

Sondaż z góry ustalonych osób

Nie tylko miejsce ma znaczenie żeby zmanipulować poparcie 40-50%. Ankieterka podaje, że oprócz wyznaczenia miejscowości dostaje też ścisłe wytyczne z kim "ankietę" przeprowadzi. Okazuje się, że sondażownia przesyła jej gotową listę osób, której nie może zmienić. Gdy dajmy na to dany respondent z listy jest nieobecny to ankieterka nie ma prawa losowo wybrać innego mieszkańca. To kluczowy element manipulacji, bowiem zależne od władzy i niejednokrotnie rekrutujące się ze środowiska nomenklaturowego firmy sondażowe posiadają odpowiednie zasoby danych osobowych, by stosownie do bieżącego zamówienia wyselekcjonować optymalną grupę badanych. Mówiąc obrazowo, ankieterka realizując "sondaż" np. o skali poparcia Bronisława Komorowskiego, może przykładowo dostać listę emerytowanych milicjantów, agentów SB, czy WSI. Wówczas zgodnie z prawdą odnotuje wynik rzędu 50 czy 60% poparcia dla kandydata. W takich realiach pisowski kandydat albo kandydat Ruchu Narodowego otrzyma zgodnie z relatywną prawdą sondażu – zero głosów.

Socjotechnika pytań sondażowych

Organizatorzy propagandy sondażowej nie poprzestają na manipulacji miejscem i typem respondentów. Bardzo cenną techniką jest wywieranie wpływu tendencyjnymi pytaniami. Przykładowo zapytuje się o poglądy polityczne w skali od jednego do siedmiu. Jeden w tabeli sondażowej to światopogląd skrajnie lewicowy. Siedem – to silnie prawicowy. Taka konstrukcja pytań ma na celu emocjonalne wymuszenie na respondencie odpowiedzi w przedziale 4 czy 5. Słusznie socjotechnicy sondażowni kalkulują, że nikt z "obcych" badanych nie będzie chciał wyjść – mówiąc w uproszczeniu – na pedofila czy faszystę, więc odruchowo zdeklaruje się blisko centrum skali. A tu wystarczy już tylko podstawić partię, osobę, grupę polityczną – która ma najlepiej wypaść w sondażu. Prawda, że proste?? Sam Stalin by się tego nie powstydził....

Inną odrażającą techniką manipulacji pytaniami jest wykorzystanie schematów myślowych respondentów. Chwyt ten znakomicie działa np. przy sondażowym badaniu religijności i poziomu ateizmu w społeczności. Spece od propagandy sondażowej potrafią "wybadać" wysoki ateizm nawet w miejscach uchodzących za tradycyjnie religijne o dużym przywiązaniu ludności do historii i wiary.
Sposób jest banalnie prosty. Przykładowo w prawosławnej Hajnówce czy Orli wystarczy w badaniu sondażowym o praktyki religijne zapytać: "Czy chodzi Pani/Pan do kościoła?" Wierni Cerkwi Prawosławnej w zdecydowanej większości zgodnie z prawdą odpowiedzą, że "nie". Ta niewinna zamiana pojęć cerkiew na kościół w potocznym rozumieniu respondentów poskutkuje zaskakującym wynikiem "sondażu" i konkluzją, że szybko przybywa ateistów.

W wolnej praworządnej Polsce niezależna prokuratura powinna z urzędu wszczynać postępowania o oszustwo i działanie na szkodę interesu społecznego w obliczu cynicznej manipulacji sondażami w celu osiągnięcia korzyści. Tak się jednak nie dzieje i w realiach III RP nie ma na to najmniejszej szansy z uwagi na bardzo silne upolitycznienie prokuratury.

Skan strony onet.pl - foto przed retuszem

Donald Tusk najprawdopodobniej niedostatecznie wypełnia żądania naszego sojusznika domagającego się wypłaty miliardowych odszkodowań.

Lewicowy portal onet.pl informuje, że ze zdjęcia z niedzielnego marszu-protestu przeciw zamachom w Paryżu usunięto Donalda Tuska.
Autor artykułu wyjaśnia, że "ortodoksyjna żydowska gazeta" wyretuszowała kobiety z fotografii.

Poniżej skan strony - foto po retuszu.



Czym naraził się gazecie przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk?

 

Zobacz artykuł >>

Plakat wyborczy Jarosawa Kaczyskiego

Od dłuższego czasu zabiegamy o kompleksową reformę postkomunistycznej spółdzielczości i uwolnienie milionów ludzi, dziś bezwzględnie eksploatowanych przez grupy nomenklaturowe kontrolujące spółdzielnie-molochy.

Lidia Staroń w PO i część posłów PiS działa w osamotnieniu w kwestii dzieła reformy, którą należy postrzegać jak punkt przełomowy w historii Polski po 1989 roku.

Z powyższego plakatu przemawia do nas Jarosław Kaczyński z jakże prawdziwym hasłem, kwintesencją stanu postkomunistycznej spółdzielczości. Czy możemy liczyć na dotrzymanie słowa?


Przeczytaj o postulowanych zmianach w prawie spółdzielczym i ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych >>

Donald Tusk, zagarniając pieniądze z OFE, kupił III RP dodatkowe 2-3 lata. Czasowo wyhamował spiralę zadłużenia w jakiej Polskę pogrążają postnomenklaturowe rządy.

III RP przejdzie do historii jako okresowy byt o wprost zastraszającym wzroście zadłużenia. Paradoksalnie mimo wtłaczania ogromnych pieniędzy unijnych i urynkowienia gospodarki każdy rok przynosi wzrost długu publicznego.

Rok ---- zadłużenie --- rząd
2004 - 431,4 mld zł - Belka
2005 - 466,6 mld zł - Belka/Marcinkiewicz
2006 - 506,3 mld zł - Marcinkiewicz/Kaczyński
2007 - 527,8 mld zł - Kaczyński/Tusk
2008 - 597,8 mld zł - Tusk
2013 - 840 mld zł - Tusk
2014 - 912,1 mld zł - Tusk/Kopacz

Umorzenie obligacji OFE chwilowo zmniejsza dług o 72,1 mld zł (wg władzy zadłużenie po umorzeniu to 779,93 mld zł)
Czytaj artykuł >>
Postkomunistyczny układ polityczny w Polsce ani myśli o reformie państwa. Wręcz przeciwnie: Lawinowo przyrasta biurokracja dławiąca polską gospodarkę i przedsiębiorczość. Sabotuje się interes Polski a nawet uchwala ustawy wprost godzące w bezpieczeństwo ekonomiczne (np. nieuzasadniona wypłata emerytur obywatelom obcego państwa).

Aby przetrwać i dać perspektywę życia naszym dzieciom musimy zacząć działać na rzecz reformy. Fundamentalnym krokiem jest zmiana ordynacji wyborczej i wprowadzenie jednomandatowych okręgów wyborczych (JOW).

Najważniejsze skutki wybierania posłów do Sejmu RP w Jednomandatowych Okręgach Wyborczych, na wzór brytyjski:

1. Odpowiedzialność posłów przed ich wyborcami.
2. Dobra reprezentacja terytorialna społeczeństwa w Sejmie.
3. Sprawny i stabilny rząd.
4. Wzrost aktywności obywatelskiej społeczeństwa spowodowany realnym wpływem społeczności lokalnych na polityków.
5. Wzrost kompetencji posłów i ich asertywności względem aparatu partyjnego.
6. Decentralizacja, ożywienie i jawność życia politycznego.
7. Dwubiegunowa scena polityczna, niewykluczająca jednak obecności małych partii ani posłów niezależnych.
8. Zmiana charakteru partii politycznych z wodzowskich i scentralizowanych na demokratyczne i obywatelskie.
9. Utrudnienie dostępu do sprawowania władzy dla ugrupowań skrajnych.


Czytaj więcej o systemie JOW >>

 

 

httpwww.fronda.plapaszporty-gratis-zydzi-masowo-dostaja-polskie-obywatelstwo35620.html

Rosja:  by dostać obywatelstwo rosyjskie trzeba zrzec się "starego" obywatelstwa; rosyjskie prawo nie dopuszcza podwójnego obywatelstwa; żeby dostać wizę pobytową trzeba zdać egzamin z języka rosyjskiego i historii Rosji;

Czytaj więcej o przypadku Karoliny Gruszki żyjącej w Moskwie >>

Polska: "paszporty i obywatelstwo rozdawane jak ulotki"; dla wybranej grupy etnicznej brak wymagań, brak obowiązku znajomości języka;

Czytaj bardzo ciekawy artykuł o niekontrolowanym wydawaniu paszportów i obywatelstwa >>

Nowy polski rząd musi zadbać o polskie interesy i ochronę państwowości. Bezprawnie (bez uzasadnienia merytorycznego) wydawane paszporty i obywatelstwa powinny zostać anulowane.

Dalsza tak nieodpowiedzialna polityka zagraża bezpieczeństwu Polski. Nie można wykluczyć np., że za niepokojami na Podlasiu (podpalanie drzwi mieszkań, malowanie swastyk) stoi obca agentura. Niekontrolowane wydawanie paszportów sprzyja zagrożeniom dla państwowości poprzez wywoływanie niepokojów społecznych, prowokowanie aktów nienawiści i umożliwia infiltrację struktur państwa: administracji państwowej i samorządowej.

Skan ze strony TVP

Płacę abonament telewizyjny i jestem oburzony publikowaniem antypolskich, propagandowych i prowokacyjnych materiałów w telewizji publicznej. 12 września 2014 r. w TVP Info w programie "Kod Dostępu" zobaczyliśmy kolejną odsłonę kampanii nienawiści przeciwko Polsce i Polakom.

Zobacz "Kod Dostępu" >>

Przedstawiciel społeczności żydowskiej oskarżał Polskę i Polaków o antysemityzm. Dostało się jak zwykle Kościołowi i "kibolom" (termin z propagandowej nowomowy).

Rok 1984 coraz bliżej

Przedstawione w programie pseudotezy i sposób ich przekazu bardzo przypominają klasyczne mechanizmy państwa totalitarnego. Każdy z nas jeśli nie zna - to powinien przeczytać, a ci którzy czytali - powinni koniecznie przypomnieć "Rok 1984" Georga Orwella. To genialna książka odkrywająca zło totalitaryzmu.

Opisany przez Orwella świat i działania reżimu totalitarnego, np. "Tydzień nienawiści", penalizowanie "myślozbrodni" albo fałszowanie historii - właśnie dzieją się na naszych oczach.

W "Roku 1984" bohater, Winston, pracował w wydziale ministerstwa zajmującym się fałszowaniem przeszłości. Jego zadaniem było wyszukiwanie artykułów prasowych i ich modyfikowanie odpowiednio do bieżącej sytuacji politycznej.

Dziś orwellowski "Rok 1984" jest bliżej nas. Upiorny świat totalitaryzmu wali do naszych drzwi m.in. z ekranu TVP Info i chce zawładnąć przestrzenią publiczną - chce odebrać nam wolność. Wczorajszy program o antysemityzmie jest przykładem-ostrzeżeniem przed orwellowskim "Tygodniem nienawiści" i manipulowaniem historią.

Na bazie doświadczeń ostatnich lat możemy otwarcie mówić o wojnie z wolnością i próbach totalitaryzacji państwa. Agresywna działalność organizacji fałszujących historię (m.in. twierdzenia o "polskich obozach śmierci", oskarżanie Polaków o współudział w holokauście) - stanowi zuchwałą formę manipulacji wymierzonej w polskie państwo.

"Polskie obozy śmierci" czy rzekoma współodpowiedzialność za holokaust to wybitnie orwellowska polityka historyczna. W powieści "Rok 1984", bohater, Winston Smith fałszował historię zawartą w publikacjach prasowych. Partia fałszowała przeszłość, ponieważ supermocarstwa permanentnie prowadziły ze sobą wojnę okresowo zmieniając sojusze. Po zmianie sojuszy Winston musiał na nowo zapisywać wydarzenia, na nowo definiować bohaterów i wrogów, wymazywać fakty, które stały się niedopuszczalne w nowej rzeczywistości politycznej. Fałszowanie było koniecznością dla zachowania dogmatu nieomylności i doskonałości Partii.

Dziś antypolskie instytucje i osoby na wzór orwellowskiej powieści realizują bardzo podobne działania. Różnica sprowadza się do szerszej palety narzędzi. Powieściowy Winston fałszował artykuły. U nas oprócz łże-artykułów używa się kłamliwych publikacji książkowych, Internetu i propagandy sączonej za pośrednictwem publicznej telewizji (orwellowskie teleekrany).

Przeciw kłamstwu

Nie ma zgody na pseudohistoryczne prace, pseudowykłady, pesudoartykuły, kłamstwa, np. o "polskich obozach śmierci". Nie ma zgody na penalizację myśli i karanie za wyrażenie opinii.

Nie jesteśmy bezsilni. Mamy obowiązek protestować przeciwko złu i kłamstwu. Jeżeli czujemy się odpowiedzialni za naszą Ojczyznę, naszą przyszłość i wolność, musimy mówić NIE napierającemu na nas złu.

Serdecznie polecam genialne dzieło Georga Orwella "Rok 1984". To obowiązkowa lektura dla zwykłych ludzi oraz sędziów wydających wyroki na zamówienie grup interesów obcych polskiej racji stanu.



Stanisław Bartnik



Zobacz przykład orwellowskiej polityki historycznej >>

Więcej artykułów…