W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies. [zamknij]

Logowanie

Oceń ten artykuł
(7 głosów)

Komitet "Spoza Sitwy" irytuje kandydatów partii układu?

Krzysztof Krasowski Krzysztof Krasowski

Niezależny kandydat na senatora, prawnik, Krzysztof Krasowski z Białegostoku, zarejestrował komitet o wdzięcznej nazwie "Spoza Sitwy".

PKW nie wniosła sprzeciwu i nazwa została oficjalnie przyjęta. Krasowski startuje samodzielnie do Senatu, bo obowiązująca ordynacja w praktyce uniemożliwia niepartyjnemu kandydatowi startowanie do Sejmu.

Zapytaliśmy pana Krzysztofa o motywy rejestracji takiego właśnie komitetu. Krasowski potwierdza opinię, że polska scena polityczna jest zabetonowana przez partie układowe wywodzące się bezpośrednio z PRL: SLD (dawniej PZPR), PSL (dawniej ZSL) albo bazujące na ludziach systemu komunistycznego. Zarówno koalicja PO-PSL ale i PiS nie dopuszczają do swoich szeregów nowych wyróżniających się jednostek. Bazują na tzw. wypełniaczach list wyborczych - osobach służalczych, nijakich, pojawiających się epizodycznie na zlecenie partyjnych baronów.

Wynika to z prozaicznej przyczyny: lokalni liderzy boją o swoją pozycję i chronią własne interesy. W biednym Białymstoku i na Podlasiu posłowanie stało się sposobem na życie. Mandat poselski czy senatorski to dla nich gwarancja atrakcyjnego życia i dużych łatwych pieniędzy bez realnej pracy. Nikt przecież nie chce pracować 10 czy 12 godzin za 800 albo 1200 złotych, dlatego w Białymstoku walka o mandaty to dla wielu ekonomiczne być albo nie być.

Dlatego partie układu, tzw. biorące mandaty nie wpuszczają nikogo, kto mógłby okazać się realnym konkurentem dla liderów. Określenie "spoza sitwy" jest zdaniem Krzysztofa Krasowskiego próbą zasygnalizowania degeneracji systemu politycznego III RP, opierającego się na hermetycznych grupach władzy. Niedopuszczanie nowych, zdolnych, wartościowych ludzi przyśpiesza rozkład aparatu państwa oraz jest znakomitą pożywką dla korupcji. Jeżeli obywatele nie przebudzą się i dalej będą głosować na partie układu to III RP nie przetrwa.

Osiem lat rządów PO-PSL udowodniło, że można np. podwoić zadłużenie Polski i dławić gospodarkę ustawami forsowanymi przez lobbystów korporacyjnych i unijnych na szkodę interesu państwowego i społecznego.


Zobacz publikacje Krzysztofa Krasowskiego:

Skąd się bierze deficyt budżetowy w Polsce >>

Obniżka cen śmieci >>

Kto Pan jest Panie Prezydencie Komorowski? >>

Czy powstanie centrum handlu hurtowego >>

Ślepa uliczka polskiej gospodarki >>

Deportacja tatarów krymskich >>

 

Ostatnio zmieniany

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież