W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies. [zamknij]

Logowanie

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Prasa niemiecka o garażach przy Alei Niepodległości

Garaże przy Alei Niepodległości Garaże przy Alei Niepodległości

W niemieckiej gazecie poranny.pl zamieszczono artykuł o budowie drogi i wyburzeniu spółdzielczych garaży. Przeczytaj tekst Trasa Niepodległości... >>>

Portal m.in. cytuje wypowiedź wiceprezydenta Polińskiego o konieczności wyburzenia garaży:
"...Wiceprezydent Poliński, nie pozostawił wątpliwości - trzeba, choćby po to, by na łuku planowanej trasy zachować widoczność.... - tłumaczył Adam Poliński..."

To prawdziwa złota myśl tego artykułu jeśli przyjrzeć się przebiegowi trasy i lokalizacji garaży:

(skan z wizualizacji reklamowej dołączonej do artykułu)
czerwona strzałka miejsce lokalizacji garaży
;żółta strzałka restauracja "Biesiadna"

By podkręcić negatywne emocje dziennik eksponuje, że mieszkańcy się awanturowali. W tekście padły np. określenia "mieszkaniec krzyczał", "sprawa garaży wywołała burzę".

Artykuł jest kolejnym przykładem tekstu propagandowego. By silniej zdezawuować mieszkańców osiedla protestujących przeciwko hałasowi i burzeniu, do treści dołączono animację przedstawiającą wizualizację trasy by skonfrontować "blokersów" z nowoczesnością. Taka redakcja szybko wydała zaplanowany owoc w komentarzach. Poniżej próbka:

Napisano 30 sierpień 2016 - 07:20

Polowa tych mieszkańców przyjechala ze wsi i dlatego pragną spokoju tak jak u siebie na wiosce burakom wszystko przeszkadza byśmy chcieli super drogi ale dlaczego blisko mnie tak sobie mysla przeciez my teraz juz miastowe i będziemy wszystko blokować a wypier...c na wioski jak wam się nie podoba miasto nikt was tu na sile nią zapraszal

Napisano 30 sierpień 2016 - 08:05

AWANTURNICY I PIENIACZE. Budując garaż wiedzialeś matołku jeden z drugim ze tam bedzie droga za 5 czy 50 lat . A teraz awantura bo buda stoi bo autko i smieci trzeba będzie pod chmurke

Powołujesz sie na Wasilków itp a ilu z was jest z miejsc gdzie jest to osiedle 1 może 2 osoby , tam były pola , rosło zboże i ziemniaki.

Ma powstac droga , obok mnie tez powstała i  pomimo że na tej działce rodzina mieszka od ponad 100 lat , trzeba było odstapic kawałek

Ale to osiedle TUMANIE ! Zostało wybudowane 20 lat po tym jak powstał projekt tej drogi , więc o co hallo ?

Trzeba było myśleć wcześniej , jak dawali PODKREŚLAM! DAWALI! wam i waszym rodzicom te mieszkania. 90% wioska z wpłatami za dwie krowy na książeczki mieszkaniowe . Może 5% to wysiedleńcy z posesji przejętych pod bloki . I 5% to frankowicze , którzy kupowali jak leci , aby 4 ściany .

Trochę na ten temat wiem , bo sprzedałem 2 lata temu mieszkanie  na Lawendowej 53m2 za 250 tyś. Teraz pewnie ta grupa najbardziej płacze .

Oczywiście w ilości siła , ale wytłumaczcie blokersi mieszkańcom ul. Zimowej , Letniej itd. ten 40 letni czas oczekiwania , gdzie ludzie mieszkający z dziada-pradziada mieli blokadę remontów domów , siedzieli tyle lat na walizkach a ich domy popadały w ruinę . No ale przecież wy jesteście najważniejsi ?

W mojej ocenie takie redagowanie "artykułów" urąga zasadom etyki dziennikarskiej i narusza standardy prasy rozumianej jako rzetelny i obiektywny przekaz.

W artykule niemieckiej gazety zabrakło bowiem informacji, że odpowiedzialność za problemy mieszkańców ponosi przede wszystkim urząd miasta i zarząd spółdzielni. Gdyż to nie mieszkańcy, a UM wydawał zgodę na budowę garaży! To prezesi spółdzielni je budowali za pieniądze spółdzielców wiedząc o budowie drogi! Jedyną winą tych ludzi, dziś upominających się swoje prawa jest to, że nie mają własności garaży a jedynie spółdzielcze prawo do użytkowania. Gdyby mieli własność tak jak sąsiadująca z garażami "Biesiadna", to sytuacja wyglądałaby zupełnie inaczej. Tadeusz Truskolaski musiałby liczyć się z nimi i jeżeli by w ogóle rozważano burzenie, to musiano by zapłacić odszkodowania w oparciu o stawki rynkowe, a tak ludzie ci nie mają nic do powiedzenia bo prezydent "dobrze żyje" z prezesem spółdzielni.

Niemiecka gazeta nie mogła rzetelnie napisać o sytuacji, o odpowiedzialności UM i spółdzielni! Bo jakby to wyglądało..? Władze samorządowe i prezesi SM SS zostaliby przedstawieni w złym świetle, a gazeta ma przecież zupełnie inne cele.

Apeluję do radnych miejskich o zajęcie się sprawą. O dokonanie rzeczowej oceny stanu faktycznego i udzielenie ochrony pokrzywdzonym. Inwestycje mają służyć ludziom.

 

Ostatnio zmieniany

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież