25
Śr, Kwi

Skan pytania wysyanego do rzecznika

W związku z informacjami o telewizyjnych wypowiedziach pracowników administracji Tadeusza Truskolaskiego o rzekomej trosce o najuboższych białostoczan, 14 grudnia 2015 r. zapytałem rzecznika prezydenta na czym polega pomoc i troska o mieszkańców.

 

Do dnia dzisiejszego nie napłynęła żadna odpowiedź.

 

 

Upalna 1A. Policja i pogotowie

Okazuje się jednak, że prawdopodobnie policja nie posiada wartościowych nagrań monitoringu z budynku Upalna 1A w sprawie ugodzenia nożem.

7 stycznia 2016 r. do jednego z użytkowników lokali zgłosili się funkcjonariusze komendy wojewódzkiej z zapytaniem o zapis z kamer w związku z grudniowym atakiem nożownika. Według nieoficjalnych informacji sprawa została przejęta od III komisariatu przez śledczych z wojewódzkiej.

 

Upalna 1A. Miejsce ataku noownika

Według relacji w pierwszy dzień świąt Bożego Narodzenia pod budynkiem Upalna 1A (pawilony handlowe przy skrzyżowaniu z Popiełuszki) został pchnięty nożem mężczyzna w wieku 30-40 lat. Zdarzenie miało miejsce około godziny 19.00. Ofiara trafiła do szpitala. Policja zabezpieczyła nagranie z monitoringu sklepu monopolowego, którego kamera prawdopodobnie mogła zarejestrować zaatakowanego i sprawcę.

W białostockich blokowiskach rośnie przestępczość. Miejsca te stają się coraz bardziej niebezpieczne i w odczuciu społecznym mniej atrakcyjne. Postępuje systematyczna ucieczka zamożniejszej ludności. Proces ten polaryzuje społeczność Białegostoku. Oczywiście na razie lokalnym czarnym liderem niebezpiecznych miejsc pozostaje niedaleka Barszczańska.

By skutecznie przeciwdziałać przestępczości nie wystarczy zbudowanie nowego komisariatu. Potrzebne są rozwiązanie systemowe i perspektywiczne. Należy skończyć z bezmyślną polityką koncentracji trudnej ludności w miejscach typu Barszczańska. To co teraz jest robione przez administrację Truskolaskiego, to poważny błąd eskalujący nie tylko bieżącą przestępczością i wzrostem wydatków samorządowych na zwalczanie patologii, ale uderzający ekonomicznie mieszkańców: np. spadek cen nieruchomości na Barszczańskiej i jej otoczeniu oraz koszt wizerunkowy.

Należy wdrożyć program podtrzymania konkurencyjności postkomunistycznych spółdzielni (obniżenie kosztów czynszowych dla ludności, racjonalizacja wydatków remontowych). Zbliżenie (obniżenie) kosztów utrzymania spółdzielczych lokali do poziomu wspólnot mieszkaniowych przy jednoczesnej prawidłowej polityce remontowej (np. szybsze, tańsze dociepleniabloków) spowolni proces odpływu ludności z blokowisk wielkiej płyty, a więc oddali perspektywę koncentracji na spółdzielczych osiedlach ludności podatnej na konflikty z prawem.

Należy zapobiegać nieuzasadnionym eksmisjom ze spółdzielczych lokali. Rozwiązaniem jest odpracowanie zadłużenia oraz spłata przez zamianę lokali. Administracja samorządowa musi zrozumieć, że dobro spółdzielczej ludności (mieszkańców Białegostoku) jest ważniejsze niż interesy prezesów spółdzielni.

Poniżej przykładowe doniesienia z prasy niemieckiej o Barszczańskiej

Z wielką radością zapraszamy wszystkich mieszkańców Podlasia do wzięcia udziału w V Białostockim Marszu Niepodległości, organizowanym przez środowiska patriotyczne i katolickie. Uroczystości rozpoczną się pod pomnikiem Marszałka Józefa Piłsudskiego tradycyjnie 10 listopada 2015 o godz. 17:00.

Przyjdź na Białostocki Marsz Niepodległości 10 listopada - w wigilię naszego najważniejszego święta narodowego! Weź ze sobą biało-czerwoną flagę, kwiaty, znicze orazzeszłoroczny śpiewnik.

Do zobaczenia!

 

Organizatorzy

Wracam sobie koło północy z wieczornego bieganka i widzę, że po chodniku kilkadziesiąt metrów przede mną ktoś dziwnie się porusza. Podbiegam bliżej i widzę faceta bez jednej nogi idącego o kulach z dużą torbą na ramieniu.

Zatrzymałem się i pytam, czy pomóc. Mówi, że bardzo chętnie, bo już ledwo idzie. Wziąłem od niego tą torbę i pytam, dokąd idzie. Mówi, że na jakiś autobus, bo potrzebuje dotrzeć na dworzec PKS a w ogóle to nie wie nawet gdzie jest. Pomogłem mu dojść na przystanek, sprawdzam autobusy, ale ostatni już pojechał a a następny dopiero rano. No więc dzwonię na 112 i mówię, że mam takiego delikwenta i proszę o pomoc.

Kobieta najpierw próbowała mnie spławić twierdząc, że to nie jest sprawa dla policji ale uparłem się, żeby straż miejską przysłali. Po dłuższych naradach zgodzili się przysłać radiowóz SM.

Czekam więc z facetem na przystanku i wypytuję jak się tu znalazł. Okazuje się, że został dziś wypisany ze szpitala i pokuśtykał na dworzec PKS, bo mieszka w Bielsku. Tam spotkał jakichś facetów, którzy poczęstowali go alkoholem, więc w oczekiwaniu na autobus trochę razem wypili. Policja zgarnęła ich na wytrzeźwiałkę. Z wytrzeźwiałki wypuścili go po 23:00 i tak kuśtykał kilka kilometrów z torbą na ramieniu próbując jakoś znowu dotrzeć na dworzec PKS.

Na tej izbie wytrzeźwień jacyś degeneraci muszą pracować. Jak można inwalidę bez nogi, mieszkającego kilkadziesiąt km od Białegostoku o północy w taką pogodę wysłać piechotą do domu? Mógł się gdzieś przewrócić, połamać rękę i leżałby tak aż do rana na deszczu i mrozie. Podziwiam gościa, bo to jakiś wyjątkowo twardy zawodnik. Myślę, że niewielu zdrowych ludzi byłoby w stanie pokonać o kulach na jednej nodze i z ciężką torbą taki kawał drogi.

 

 

 

Jest reakcja Rzecznika Praw Obywatelskich w sprawie dwukrotnego skazania wyrokami nakazowymi ubezwłasnowolnionego pana Dariusza z Białegostoku. RPO zwrócił się do białostockiego Sądu Rejonowego o wyjaśnienia.

Przypomnijmy: ubezwłasnowolniony został prawdopodobnie ukarany mandatem za brak biletu w autobusie komunikacji miejskiej. Następnie gmina dwukrotnie pozwała go o zapłatę. Wyroki nakazowe uprawomocniły się, bo z racji stanu zdrowia i okresowego przebywania w zakładzie psychiatrycznym nie złożył sprzeciwów, gdyż z oczywistych względów nie był zdolny do takich czynności. Gmina mając prawomocne wyroki zleciła egzekucję komorniczą, Wyegzekwowała około 1,4 tys. zł.

Przypuszczamy, że zdecydowano się na ten krok po analizie stanu finansowego ubezwłasnowolnionego (otrzymuje rentę). W podobnej sprawie bezdomnego ukaranego mandatem, egzystującego z pomocy MOPR, karę – wg relacji zainteresowanego – gmina wspaniałomyślnie umorzyła. W praktyce prawdopodobnie uznano, że nie ma z czego ściągnąć kasy i nie opłaci się prowadzenie postępowania.

W przypadku pana Dariusza było inaczej. Gmina Białystok odmawia zwrotu nienależnego świadczenia choć otrzymała prawomocny odpis orzeczenia o ubezwłasnowolnieniu.

Niewykluczone, że sprawa trafi do postępowania prokuratorskiego.


Więcej informacji >>

 

 

Więcej artykułów…