W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies. [zamknij]

Logowanie

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Lotnisko a rozwój gospodarczy Białegostoku i Podlasia

Budowa lotniska jest dalekosiężnym spojrzeniem w lepszą przyszłość gospodarczą. Białystok i region mogą odmienić swoje oblicze dzięki tej inwestycji ale pod warunkiem radykalnej zmiany samorządowej i państwowej polityki gospodarczej. Zapewnienie finansowania utrzymania lotniska i spożytkowanie jego funkcji wymaga nowej wizji gospodarki w wykonaniu zarządu województwa oraz władz Białegostoku.

W przypadku Białegostoku priorytetem odpowiedzialnej władzy samorządowej jest odbudowa polskiego handlu poprzez modernizację Kawaleryjskiej oraz budowę osiedlowych centrów handlowych. Interwencja i zaangażowanie finansowe samorządu jest niezbędne, bo lokalne firmy nie mają kapitału wystarczającego do tej skali inwestycji.

Budowę centrów i wytworzenie miejsc dystrybucji rodzimym firmom produkcyjnym należy traktować priorytetowo jeśli zakładać, że Białystok ma faktycznie się rozwijać. Integracja polskiego kapitału i odzyskiwanie udziału w rynku handlu detalicznego będzie impulsem rzeczywistego rozwoju i realnych wpływów podatkowych a nie 8 mln podatku za rok przy miliardzie przychodu obcych sieci jak ponoć chwalił się w mediach pan Truskolaski.

Zmiana polityki gospodarczej i przynajmniej częściowe ominięcie obcych sieci, złamanie ich monopolu cenowego pozwoli przy okazji na obniżkę cen artykułów spożywczych a dla producentów, tych istniejących i powstających, otworzy lepszą stabilną perspektywę wzrostu. Stąd już tylko krok do zatrzymania młodych ludzi w Białymstoku i na Podlasiu.

Aktualnie Tadeusz Truskolaski, w mojej ocenie, realizuje cele obcych grup interesów. Z determinacją zwalcza rodzimych przedsiębiorców niszcząc ich większe skupiska. Likwidując kanały dystrybucji detalicznej uderza w małych producentów i tak już dyskryminowanych przez sieci, ograniczając im zbyt ich wyrobów co przekłada się na regres w zatrudnieniu i poziome wynagrodzeń – a więc sprzyja emigracji zarobkowej.

Dewastacja białostockiej gospodarki wyrażana walką z rodzimym kapitałem to ciemna strona włodarza z Kapic. Jasną stroną i dużą zasługą jest gruntowna modernizacja i rozbudowa infrastruktury drogowej, która niewątpliwie przyda się w rozwoju, gdy miejsce Truskolaskiego zajmie prawdziwy gospodarz, odpowiedzialny państwowo i samorządowo który wreszcie zadba o odbudowę polskiego kapitału i polskich firm produkcyjnych. Który zrównoważy rozwój gospodarczy stosując zasadę symetrii wyrażaną w uproszczeniu np. zasadą: 10 sklepów Niemców w Białymstoku = 10 polskich w analogicznej wielkości niemieckim mieście.

By zachować polskość, państwowość, integralność terytorialną i tożsamość musi istnieć polski kapitał i polska klasa średnia. Bez tych elementów Białystok, przy dalszym przejmowaniu różnych dziedzin przez obcy kapitał i ewentualnym napakowaniu miasta uchodźcami w perspektywie, wzorem modelu przedwojennego (do którego jak się wydaje usiłuje dążyć społeczność żydowska) mógłby zmierzać w kierunku separatyzmu.

Ostatnio zmieniany

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież