W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies. [zamknij]

Logowanie

Oceń ten artykuł
(4 głosów)

Pracować czy nie pracować – moje osobiste doświadczenia z PUP

Poszukiwanie pracy jest bardzo ciężką pracą. Wie o tym każdy kto chociaż raz w swoim życiu pozostawał bez stałego zajęcia. Bezustanne nerwy, stres, ciągła niepewność jutra to tylko niektóre wydarzenia, które są obecne w codziennym życiu osoby bezrobotnej. Brak stałego zatrudnienia to tragedia dla każdej osoby pozbawionej bez pracy, bez względu na to kim jest dana osoba oraz jakie przyczyny takiej sytuacji.

W obecnej chwili jestem osobą pozbawioną pracy, zarejestrowaną w Powiatowym Urzędzie Pracy w Białymstoku. Moje kontakty z Urzędem Pracy polegają na stałych wizytach (co dwa miesiące) i z reguły kończyły się niczym. Ostatnio otrzymałem propozycję stażu, związanego z moim wyuczonym zawodem. Na początku bardzo się ucieszyłem z tego wydarzenia. Wreszcie, pomyślałem, coś bardzo pozytywnego. Od Pani, która mnie obsługiwała otrzymałem wszystkie potrzebne informacje, łącznie z datą, miejscem i godziną na którą powinienem się zgłosić. W dniu umówionej wizyty, odpowiednio przygotowany, zaopatrzony w potrzebne dokumenty zjawiłem się w wyznaczonym miejscu. Kilka minut przed wyznaczonej godzinie zapukałem do firmy, do której powinienem się zgłosić, pociągnąłem za klamkę i...drzwi okazały się zamknięte. Na początku myślałem, iż muszę poczekać trochę czasu…i tak czekałem piętnaście minut. Wtedy coś mnie tknęło i postanowiłem zadzwonić. Telefon został odebrany. Po przedstawieniu siebie, opowiedziałem dlaczego kontaktuje się z daną osobą. Opowiedziałem, iż dzwonię w sprawie oferty stażu z Urzędu Pracy, wspomniałem o spotkaniu, które powinno się odbyć w wyznaczonym dniu. Wszystkie te informacje otrzymałem w PUP Białystok. Mój rozmówca był bardziej zaskoczony niż ja, naprawdę!. Owszem, odpowiedział, ale w obecnej chwili ani on ani żaden z pracowników nie jest obecny w siedzibie firmy. Cóż mogłem zrobić. Wziąłem wszystkie swoje rzeczy i wróciłem z powrotem do domu. Długo nie mogłem pozbierać moich myśli po tym wydarzeniu. Straciłem czas, pieniądze, które wydałem na przyjazd i powrót. Miałem nadzieję, ale ta okazała się iluzoryczna, nic poza tym.

Powyższa historia jest zapewne jedną z wielu, można powiedzieć „norma”. Ale czy na pewno?. W tym miejscu należy zapytać o jakość pracy, a w szczególności usług świadczonych przeznaczonych przez „pośredniaki”. W dobie powszechnego dostępu do Internetu, gdzie każdy zainteresowany podjęciem pracy, może znaleźć wiele stron, na których publikowane są oferty pracy. Oprócz tego wiele firm, agencji pracy umożliwia publikowanie wysłanie potrzebnych dokumentów bezpośrednio do pracodawcy. Zdecydowana większość pracodawców publikuje swoje oferty w Internecie, bez pośrednictwa Urzędów Pracy. Można również odwiedzać potencjalnych pracodawców osobiście, zostawiając swoje dokumenty; bezpośredni kontakt jest także doskonałą okazją do poznania potencjalnego pracodawcy i zaprezentowania swojej osoby. Istnieje duże prawdopodobieństwo, iż nam się uda znaleźć upragnione zatrudnienie.

 

 

 

WER.ZIEL.

 

Ostatnio zmieniany

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież