W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies. [zamknij]

Logowanie

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Białostockim hipermarketom spadają obroty??

Kopia ulotki rozsyłanej przez hipermarket Kopia ulotki rozsyłanej przez hipermarket

Nasi współpracownicy informują o pogorszeniu sytuacji ekonomicznej na Białorusi w związku z sankcjami nałożonymi na Rosję.

Gospodarka białoruska jest mocno uzależniona od Rosji. Łukaszenka nie dostał oczekiwanego wsparcia finansowego od Putina. Stara się ratować sytuację tnąc koszty, wprowadzając nowe podatki i uszczelniając granicę przed importem m.in. z Polski. Nałożono restrykcyjne wagowe ograniczenia dla tzw. mrówek w zakresie wwozu towaru na Białoruś.

Skutkiem jest spadek wymiany handlowej z Białorusią i perspektywa gorszych wyników dla białostockich hipermarketów, które dotąd dzięki łaskawej polityce administracji Truskolaskiego i szczodrej Tuska (przyzwolenie na unikanie opodatkowania) uzyskały status handlowego hegemona w Białymstoku. Ale dobra passa słabnie. Jeśli kryzys białoruski się utrzyma to może poważnie zaszkodzić obcym sieciom handlowym.

Francuska sieć reaguje i rozsyła pocztą elektroniczną zachętę do lokalnych zakupów online kusząc kodami rabatowymi.

Pewnym odbiciem dla białostockich hipermarketów może być program 500+, którym być może w pewnym stopniu zmniejszą straty wywołane polityczną wojną z Rosją. Jednak 500+ to broń obosieczna, bo wymusi podniesienie wynagrodzeń. Jeżeli rodziny faktycznie będą otrzymywać miesięcznie po 500 zł na każde dziecko to prawdopodobnie nie będzie chętnych na pracę na 3/4 etatu.

Dziki, barbarzyński proceder zatrudnienia na 3/4 etatu na 3 miesiące lub zatrudniania przez pośredników (agencje pracy) zostanie ograniczony. Jeśli tak się stanie będzie to bardzo dobra wiadomość dla polskich firm atakowanych dotąd mechanizmami nieuczciwej konkurencji.

Każdy z nas, jeśli chce mieszkać w Białymstoku, chce by dzieci nie musiały emigrować, powinien dokonywać zakupów w polskich sklepach i polskich firmach. Polskie firmy płacą podatki, wzmacniają gospodarkę i potencjał państwa. Zwiększają zamożność społeczności.

Białystok nie ma szansy na gospodarczy rozwój i trwałe miejsca pracy bez polskiego handlu oraz samorządowego i państwowego wsparcia produkcji.

 

Zobacz gazetki polskich sieci.

http://chorten.com.pl/pl/doc/385/gazetka




http://www.spolem.bialystok.pl/

Ostatnio zmieniany

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież