W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Więcej szczegółów w naszej Polityce Cookies. [zamknij]

Logowanie

Biznes

"Pod Kasztanem" – pokoje gościnne w Sobieszewie

Dział: Biznes Napisał

Wyspa sobieszewska, ul. Słowików 2, dom jednorodzinny – dobrze wyposażone pokoje 2-, 3- i 4-osobowe z łazienkami i wspólnym aneksem kuchennym. Do dyspozycji telewizja i Internet. Spokojne i zaciszne miejsce, idealne dla poszukujących odpoczynku od zgiełku miasta.

Ulica Słowików znajduje się w zachodniej części wyspy. W otoczeniu domu jest przestrzeń do zabawy dla dzieci oraz miejsce na grilla. "Pod Kasztanem" ma bezpieczny parking na kilka aut. O wszystkie potrzeby turystów dbają bardzo mili i uczynni właściciele.

Ulicę Słowików od Martwej Wisły dzieli kilkadziesiąt metrów. Niedaleko znajduje się rezerwat Ptasi Raj oraz plaża mniej uczęszczana przez turystów – co ważne dla szukających zacisza. Do plaży można dojść groblą dzielącą Martwą Wisłę i jezioro Ptasi Raj lub przez las. Warto zabrać rower bo leśny obszar wyspy posiada ścieżki do spacerów i jazdy rowerowej.

Atutem miejsca jest spokój, swoboda, urokliwość miejsca, niezatłoczona plaża i atrakcyjna cena pokoi. "Pod Kasztanem" najlepiej zatrzymać się przynajmniej na kilka dni. Oprócz słońca niezapomniane będą spacery groblą i brzegiem morza do środkowej części wyspy.

Sobieszewo jest  oddalone zaledwie 15 km do Gdańska. Ma sklepy i restauracje z dobrą kuchnią. Warto skosztować świeżej ryby.



Kontakt: 500 620 274, (58) 308 06 56. Zobacz więcej >>



 

 

 

Autor: Stanisław Bartnik

Powstanie sieć Tanioch?

Dział: Biznes Napisał

Portal hotmoney.pl informuje o inicjatywie polskiej sieci Społem. Polacy chcę uruchomić sieć o nazwie Tanioch jako odpowiedź na ekspansję obcych korporacji handlowych. Według pomysłodawców Tanioch ma być formą obrony przed Biedronką ekspansywnie przejmującą polski rynek i niszczącą lokalny handel.

Czytaj artykuł >>

Inicjatywę należy oceniać jako wartościowy krok w obronie miejsc pracy i polskiej gospodarki. Władze miast bezmyślnie (czy może świadomie?) przyczyniają się do wyniszczania rodzimego handlu i jałowienia gospodarki. Bez kanałów dystrybucji nie mogą funkcjonować małe firmy produkcyjne, a to oznacza straty liczone w milionach złotych nawet w przypadku tak małych miast jak Białystok.

Koncentracja kapitału i monopolizacja handlu to wymierne straty podatkowe dla państwa i samorządu oraz koszt najdotkliwszy społecznie – strukturalne bezrobocie rujnujące nie tylko ekonomicznie, ale i demograficznie.

Fotografia przedstawia zamknięte osiedlowe sklepiki w blokowisku spółdzielni.

 

 

Korupcyjny Białystok

Otrzymaliśmy kolejne zgłoszenie na temat funkcjonariusza państwowej służby (zajmującej się zwalczaniem korupcji) zamawiającego roboty remontowe na lewo, bez kwitu oraz według relacji nakłaniającego sprzedawcę materiałów budowlanych do sprzedaży towaru na potrzeby remontu na lewo, bez VAT-u.

Zachowania te potwierdzają ponurą regułę. Najbardziej porażające jest, że inicjatorami zachowań są przedstawiciele instytucji państwa. Proceder uderza w jego wiarygodność w oczach opinii publicznej, ale przede wszystkim zagraża ekonomicznej egzystencji III RP.

Funkcjonariusze państwowi odpowiedzialni za praworządność nie mogą oszukiwać państwa (swojego pracodawcy). Niedopuszczalne jest unikanie płacenia podatków i realizowanie transakcji "na lewo".




Stanisław Bartnik

 

Czytaj więcej o niepłaceniu podatków w Białymstoku >>

Sierpomłot – spółdzielcza galeria handlowa

Dział: Biznes Napisał

Niereformowana postkomunistyczna spółdzielczość nie nadąża za zmianami w gospodarce i standardami zarządzania.


Spółdzielcze standardy zarządzania

Normą spółdzielni-molochów są radykalne wyższe koszty zarządzania, dewastacja budynków, spadek wartości lokali, eksmisje, krzywdzące rozliczenia kosztów ogrzewania, nierynkowe ceny robót remontowych.

Poniżej zdjęcia budynku z lokalami użytkowymi, zarządzanego przez spółdzielnię Słoneczny Stok  w Białymstoku. Publikujemy fotografie obrazujące stan i wygląd budynków spółdzielni, ponieważ zauważyliśmy że dokumentowanie stanu technicznego "zasobów" motywuje prezesów do remontów w najbardziej drastycznych przypadkach.



 Władze SM Słoneczny Stok ustaliły uznaniowe wyższe stawki za zarządzanie (tzw. opłata eksploatacyjna). Gdy w całej spółdzielni pobiera się 1,76 zł za m2, to dla lokali na Upalnej 1A obowiązuje 2,79 zł netto za m2. Takich praktyk oczywiście zabrania ustawa o spółdzielniach mieszkaniowych od 2007 r.  jednak w Białymstoku ta norma nie obowiązuje. Dla porównania w białostockich wspólnotach mieszkaniowych koszt administrowania waha się w przedziale 0,80-1,20 zł za m2.

Wysokie koszty zarządzania i dewastacje uderzają we właścicieli i użytkowników lokali. Budynek odstrasza a prowadzenie działalności gospodarczej jest w wielu przypadkach nierentowne. Brakuje chętnych na najem i zakup więc spada ich wartość rynkowa.

Ogłoszenie o sprzedaży lokalu za 3 tys. zł



Architektura

Budynek Upalna 1A powstał w latach dziewięćdziesiątych i z pozoru aspiruje do architektury współczesnej. Jednak w praktyce należy go zaliczyć do architektury socrealistycznej.

Upalną 1A cechuje monumentalne przeskalowanie, natłok zbędnych detali i nieracjonalnych rozwiązań. Zastosowanie wielu rozmaitych elementów, w zamyśle zdobniczych, czyni obiekt skrajnie niefunkcjonalnym i energochłonnym. Np. wielobryłowy przeciekający dach, lokale z wielopłaszczyznowymi witrynami "ozdobionymi" ciężkimi kratami, ciągi komunikacyjne naszpikowane zbędnymi schodami utrudniającymi poruszanie się (oszpecone grzejnikami rurowymi), zaprojektowane w sposób wywołujący dezorientację u osób trafiających do budynku. Wyróżnikiem obiektu jest też pomieszanie w numeracji lokali, np. obok siebie można znaleźć lokale 56 i... 84. Atrakcją "spółdzielczej galerii" są też lokale bez okien - choć usytuowane na piętrze i przeznaczone do działalności handlowej.

Zbiór tych cech w mojej ocenie klasyfikuje budynek Upalna 1A jako typowy przykład spółdzielczej architektury socrealistycznej.

Jest jednak szansa na spożytkowanie absurdu tego miejsca i wyróżnienie się na tle architektury handlowej. Po uniezależnieniu się od zarządu SM Słoneczny Stok obiekt może stać się swoistym muzeum spółdzielczej architektury schyłku PRL-u.

 

 Zobacz więcej zdjęć obrazujących stan techniczny budynku >>

 

Poniżej do pobrania plik pdf ze stawkami opłat w SM Słoneczny Stok.

Białostocki handel walczy o przetrwanie

Dział: Biznes Napisał

Zodiak, sklep PSS Społem przy ul. Wrocławskiej 5 w Białymstoku wznowił działalność.

Niebawem dojdzie do starcia z potężną zagraniczną siecią zasypującą Białystok sklepami Biedronka. W sąsiedztwie Zodiaka firma Jeronimo Martins szykuje otwarcie dyskontu.

W ostatnich latach miasto stało się areną swoistej wojny ekonomicznej z rodzimą przedsiębiorczością.

Władza za wszelką chce być nowoczesna. Woli by np. sprzedawano ubrania szyte w Bangladeszu (w trybie pracy półniewolniczej) zamiast wyrobów firm polskich i białostockich, których jak się okazuje jest jeszcze całkiem sporo.

Władza preferuje koncentrację handlu w hipermarketach i sieciach typu Biedronka. Odbywa się to kosztem lokalnych przedsiębiorstw. Władza myśli o ściągnięciu do Białegostoku Chińczyków – by powstały centra dystrybucji chińskiego towaru.

Patrząc z perspektywy widać, że zrobiono naprawdę dużo by ograniczyć działalność lokalnych i regionalnych firm handlowych i produkcyjnych, pogłębić bezrobocie i zubożenie ludności.

Widać konkretne efekty:

 – głębokie strukturalne bezrobocie w Białymstoku;
 – silna emigracja zarobkowa najwartościowszych obywateli;
 – spadek wpływów podatkowych;
 – spadek przychodów z gospodarki lokalami komunalnymi;
 – wyzysk ludności poprzez zatrudnianie na umowy o dzieło i umowy-zlecenie (np. wynagrodzenia rzędu 700 zł na rękę);
 – nieuczciwa konkurencja w zatrudnianiu blokuje powstawanie etatowych miejsc pracy i uderza w firmy zatrudniające w pełnym wymiarze;
 – hegemonia obcych sieci handlowych pozbawia rodzimych producentów kanałów dystrybucji, dyskryminuje i degraduje rynek wytwórców;
 – wskutek koncentracji kapitału i wywołanego nią strukturalnego bezrobocia znacznie zmniejszyła się siła nabywcza ludności – w konsekwencji nie ma warunków do powstawania nowych firm i tworzenia legalnych miejsc pracy; koszty zatrudnienia przewyższają rentowność lokalnej działalności.
 
Jednak wcale nie musi tak być. Polskie firmy i polskie produkty nie są obciachowe ani gorsze jak to niektórzy starają się sugerować. Wbrew pozorom władza samorządowa ma uprawnienia do kreowania lokalnej gospodarki oraz instrumenty promocji rodzimych firm.


Czytaj o Chińczykach w Białymstoku >>

Czytaj o ubraniach z Bangladeszu i niepłaceniu podatków >>

 

 

Reklama: Linestra, Ralina, Ledinestra – żarówki liniowe